Queen Tribute w Gdańsku i Krakowie

RAPSODIA Z DEMONEM powraca na deski warszawskiej Rampy w listopadzie br. Wszystkim, którzy nie widzieli show z muzyką legendarnej grupy QUEEN zalecamy szybkie nabycie biletów, ponieważ rozchodzą się bardzo szybko. Gramy 17, 18 i 19 listopada. Tylko w Teatrze Rampa.

Dla tych, którzy chcą usłyszeć przeboje ze spektaklu + utwory, które w jego skład finalnie nie weszły zapraszamy na QUEEN TRIBUTE w wykonaniu gwiazd spektaklu oraz muzyków pod kierownictwem Jan Stokłosa

GDAŃSK 28.10.2017 Filharmonia Bałtycka
KRAKÓW 26, 27, 28.01.2018 Krakowski Teatr VARIETE

Queen w Teatrze Rampa. Znane przeboje zaśpiewają młodzi wokaliści

W Teatrze Rampa kończą się próby show „Rapsodia z demonem” opartego na piosenkach grupy Queen. Znane hity zaśpiewają młodzi wokaliści.

Pomysłodawcą projektu i jednym z bohaterów przedstawienia jest aktor musicalowy i kierownik sceny muzycznej w Rampie Jakub Wocial. Nowe aranżacje takich hitów jak „We Will Rock You”, „Show Must Go On”, „Don’t Stop Me Now” czy „Who Wants To Live Forever” przygotował Jan Stokłosa. Przedstawienie reżyseruje Holender Michel Driesse, znany z realizacji muzycznych spektakli w Londynie, USA i Niemczech. Premiera 30 października.

Rozmowa z Jakubem Wocialem

Jakub Panek: Musical z piosenkami Queen nie miał dobrej prasy w Londynie, mimo to postanowiłeś przygotować projekt oparty wyłącznie na ich piosenkach. Dlaczego?

Jakub Wocial: Rzeczywiście, krytyka nie pozostawiła suchej nitki po premierze „We Will Rock You” w Londynie, jednak widownia zweryfikowała to szybko, musical stał się bardzo popularny. Wystawiany był na West Endzie bez przerwy przez 12 lat. Od czasu brytyjskiej premiery zagrany został do dzisiaj w większości stolic Europy. Ta muzyka jest genialna. Oczywiście to, czy publiczność pokocha nowe wykonania przebojów Queen, zależy od wielu czynników. Tutaj nie wystarczy je zaśpiewać. To trzeba przeżyć na scenie. Zdaję sobie sprawę, że ten projekt może porwać ludzi, ale może okazać się klapą. Ale kto nie ryzykuje, ten nic nie ma. Wkładamy w to bardzo dużo pracy.

Piosenki z pokazywanego w Rampie musicalu „Rent” zostały przetłumaczone na polski. „We Will Rock You” czy „Bohemian Rhapsody” też zaśpiewacie po polsku?

- Utwory Queen mogą być wyłącznie prezentowane w języku angielskim. Nie ma prawnej możliwości, byśmy je zaśpiewali po polsku, mimo że posiadamy znakomite i trafne tłumaczenia Katarzyny Kraińskiej, również autorki scenariusza. Ubolewam nad tym, bo chciałem polskiej publiczności, która niekoniecznie zna dobrze angielski, przedstawić historie tych świetnych piosenek. Duża część pokolenia, np. moich rodziców, wreszcie dowiedziałaby się, o czym one są. Ja sam po wielu latach poznałem te teksty. I one są ważne.

To w takim razie robicie koncert czy musical? A może coś innego?

- My nie chcemy się ograniczać gatunkami, żeby nie tracić potencjalnych widzów. Dla fanów Queen np. musical jest z założenia czymś gorszym, a koncert bez Freddiego czymś niewystarczającym. Chcemy zaproponować połączenie trafnej interpretacji muzyki i piosenek z bardzo ciekawym scenariuszem.

Czy autorka scenariusza „Rapsodii z demonem” wzorowała się na musicalu „We Will Rock You” z West Endu?

- Nie. Proponujemy coś całkiem nowego. Przede wszystkim chodzi nam o muzykę. Jan Stokłosa wykonał olbrzymią pracę, przygotowując aranżacje piosenek Queen. Na scenie będziemy mieć 5-osobowy band.

Kto zaśpiewa hity Queen?

- Ze sceny zabrzmią doskonale znane utwory. Wykonają je naprawdę świetni młodzi wokaliści. Po 10 latach spotkałem się na scenie znowu z Kubą Molędą, z którym grałem w „Tańcu wampirów” w Teatrze Roma, w obsadzie jest też młody i bardzo zdolny Sebastian Machalski, Natalia Piotrowska ze studia Akantus, Basia Gąsienica-Giewont, Wiktoria Jabłońska, Ania Kędroń oraz świetni aktorzy z Rampy: Brygida Turowska, Agnieszka Fajlhauer, Dominika Łakomska, Robert Tondera i Daniel Zawadzki. Ta obsada to ludzie, którzy w całej Polsce prężnie działają, grają i śpiewają.

Show kojarzy mi się ze światłami i dymem. W waszym przedstawieniu nie będzie scenografii?

- Reżyser, który jest wręcz fanatykiem grupy Queen, doskonale zna ich kawałki oraz londyński musical, zasugerował naszej scenografce pewne rozwiązania koncertowe, ale nie zapomniał też o specyfice teatru muzycznego. Będzie bardzo sprytny podział naszej małej sceny, którą mamy w Rampie.

W Rampie organizujesz musicalowe koncerty, wystawiłeś musical „Rent”, teraz robisz projekt z piosenkami Queen. Ścigasz się z innymi teatrami muzycznymi.

- Ścigam się ze sobą, bo podchodząc do realizacji jednego projektu, mam już w głowie drugi. Robię swoje. Nie ma co ukrywać, że z budżetem Teatru Rampa oraz możliwościami technicznymi nigdy nie prześcignę np. Teatru Muzycznego Roma. Nie pokażę też „Upiora w operze”, „Wicked”, „Króla Lwa” ani w ogóle żadnego drogiego musicalu. Ale wydaje mi się, że pomysłem i prawdziwą pasją oraz możliwościami, które teatr nam zapewnia, jesteśmy w stanie czarować kolejnymi wydarzeniami. A ponieważ do naszego teatru przyjeżdżają ludzie nie tylko z Warszawy, ale też z kraju, i są zadowoleni z tego, co tu robimy, to mam ochotę sięgać po następne projekty.

z gazeta.pl

„Rapsodia z Demonem”, czyli rozterki przy dźwiękach Queen – od 30 października w Teatrze Rampa

- To opowieść o wyborze pomiędzy przyjaźnią a spełnieniem marzenia o sławie, niezależnie od kosztów – mówi Michel Driesse. Holenderski reżyser pracujący z powodzeniem na całym świecie przygotowuje w Teatrze Rampa widowisko „Rapsodia z Demonem” z przebojami Queen

Piosenki takie jak „We Will Rock You” i „Bohemian Rhapsody” zabrzmią na Targówku w zupełnie nowych aranżacjach, opracowanych przez Jana Stokłosę.

Aktorzy wkroczyli już w najbardziej wytężony czas prób muzycznych i tanecznych, przymiarek kostiumów i dopracowywania charakteryzacji. Michel Driesse zapowiada emocjonujący, teatralno-muzyczny show pełny twórczej energii. Fabuła „Rapsodii z Demonem” opiera się na klasycznym motywie paktu z Mefistofelesem: bohaterowie przedstawienia to młodzi artyści uwikłani w ryzykowną grę z demonicznym Balamisem. Czy zaprzedadzą się i za jaką cenę? O tym będzie się można przekonać w następny piątek.

W roli głównej – piosenkarza u progu kariery – występuje Kuba Molęda, któremu na scenie partnerują m.in. Sebastian Machalski, Jakub Wocial, Natalia Piotrowska i Brygida Turowska. Twórcy przyznają, że oprócz solowych popisów i interpretacji ważne będą tu mocne, rockowe partie chóralne. Jak choćby utwór „Show Must Go On”, który pojawia się w dramatycznym momencie dla przebiegu akcji: został rozłożony na głosy trójki aktorów otoczonych półokręgiem przez pozostałych członków obsady, wspierających ich wokalnie. Choreografię przygotował Santiago Bello, współpracujący z Rampą od kilku lat.

Prapremiera „Rapsodii z Demonem” 30 października. Kolejne spektakle 3-8 listopada. Zostały już ostatnie bilety.

za gazeta.pl

Queen na żywo. Nowa sztuka z muzyką słynnego zespołu

Demony kariery i legenda Freddiego Mercury’ego – to wyzwanie dla Kuby Molędy. Od półtora miesiąca w Teatrze Rampa trwają próby do teatralno-muzycznego show z przebojami Queen

Utwory takie jak „Bohemian Rapsody”, „The Show Must Go On” czy „We Will Rock You”, w sumie 22 piosenki brytyjskiej grupy usłyszymy w nowych aranżacjach autorstwa Jana Stokłosy i w interpretacji młodych wykonawców z Kubą Molędą na czele. Autorka scenariusza Katarzyna Kraińska połączyła piosenki Queen w historię rozgrywającą się w środowisku muzyków, którzy dla osiągnięcia sukcesu są gotowi zawrzeć ryzykowny pakt z demonicznym Mistrzem Balamisem. To opowieść o tym, czy na pewno warto poświęcać przyjaźń dla kariery. Za realizację przedsięwzięcia odpowiada Michel Driesse, holenderski reżyser i aktor tworzący w Londynie, San Francisco i wielu teatrach w Niemczech. Twórcy wierzą, że „Rapsodia z Demonem” ma szansę stać się równie ważnym głosem płynącym ze sceny na Targówku, co niegdyś słynne „Złe zachowanie” Andrzeja Strzeleckiego.

Kuba Molęda debiutował jako siedmiolatek w programie „5-10-15″. W 1997 r. jako wokalista zespołu L.O. 27 zaśpiewał „Mogę wszystko”, stając się jedną z pierwszych nastoletnich gwiazd w Polsce. Po rozpadzie grupy współpracował m.in. ze starszym bratem Maciejem. Dubbingował produkcje Disneya, występował na deskach Teatru Roma w musicalu Romana Polańskiego „Taniec wampirów”, a w duecie z Ewą Farną nagrał polskie wersje piosenek promujące obie części filmu „Camp Rock”. Przed rokiem brał udział w drugiej odsłonie programu „Twoja twarz brzmi znajomo” (wcielił się m.in. w Bon Joviego, Seala i Conchitę Wurst).

Prapremiera „Rapsodii z Demonem” 30 października. W obsadzie także: Natalia Piotrowska, Barbara Gąsienica-Giewont, Jakub Wocial, Sebastian Michalski, Dominika Łakomska, Daniel Zawadzki, Robert Tondera i in. Choreografię stworzył Santiago Bello.

Z Kubą Molęda rozmawia Piotr Guszkowski

Kim jest główny bohater „Rapsodii z Demonem”?

Erwin jest młodym piosenkarzem, który pragnie zmieniać świat. Nie wie jeszcze dokładnie, jak to zrobić, bo brakuje mu życiowych doświadczeń. Chce stać się sławny, chce występować na scenie z kumplem Kacprem, z którym tworzy zespół. Nie będę za dużo zdradzał, natomiast na pewno mogę powiedzieć, że w głowie Erwina dużo się dzieje. Zwłaszcza po spotkaniu z demonem, który w trakcie spektaklu na jakiś czas przejmie nad nim władzę.

Ten demon to niebezpieczeństwa i pokusy czyhające na młodych artystów u progu kariery?

Co prawda autorka libretta Kasia Kraińska nie zdradziła do końca swoich intencji, może nawet lepiej, ja odczytuję demona właśnie w ten metaforyczny sposób. Jest to coś, co czyha – mam wrażenie – nie tylko na artystów, lecz na każdego z nas. Ludzie mają tendencję do upraszczania sobie drogi czy nawet dosłownie idą po trupach. A przecież często kluczem do sukcesu, do osiągnięcia celu okazuje się właśnie przebycie pewnej wyboistej drogi, włożenie wysiłku, przepracowanie czegoś, zawalczenie o siebie i swoje marzenia. Na szczęście w pewnym momencie Erwin uświadamia sobie, że prawdziwą wartość stanowią realny świat i przyjaciele, którzy są przy nim – mimo wad. Sława jest czymś bardzo ulotnym i w gruncie rzeczy przereklamowanym.

Czy twoje doświadczenia z początków kariery sprawiły, że bohater stał ci się bliższy?

Pod tym względem akurat się z nim nie utożsamiam. Na szczęście od dzieciństwa stali za mną rodzice, w ogóle rodzina, która sprowadzała mnie na ziemię. Bo było sporo takich momentów blichtru i chwały, w cudzysłowie oczywiście (śmiech ). Ale znam dobrze podobne historie, wiem, gdzie i kiedy pojawiają się pokusy – bardzo często w świecie artystycznym właśnie. Dlatego, że artyści są wrażliwi, czasem wręcz naiwni. Taki też jest trochę Erwin. Choć ma trudny charakter i sprawia wrażenie zbyt pewnego siebie, jest dla mnie taką czystą postacią, kartką, która dopiero zaczęła się zapisywać. Stąd ta naiwność.

Na scenie mierzysz się z legendą Freddiego Mercury’ego i jego wykonań tych ponadczasowych piosenek. Nie trzeba znać się na muzyce, by zrozumieć, że to spore wyzwanie.

Utwory są koszmarnie trudne, naprawdę. Tym większe dla mnie wyróżnienie, że zaproponowano mi rolę w „Rapsodii z Demonem” i powierzono ten materiał z pełnym zaufaniem. Ambitus jest tu strasznie duży. Freddie miał ogromną skalę, musiałem zdecydowanie wrócić do formy. To nie są łatwe partie ani utwory – jak wspólnie stwierdziliśmy na próbach – które się powtarza. Na koncercie powinno się wykonywać je raz, bo każdy głos ma swoje ograniczenia. Mimo że śpiewam od dziecka i mam sporą wytrzymałość wokalną, co zdążyłem przetestować przy okazji innych produkcji, chwilami dają mi się mocno we znaki.

Rozumiem w takim razie, że masz dla Mercury’ego szacunek za to, co wyprawiał na koncertach.

Żałuję, że nie miałem okazji zobaczyć tego na żywo. Choć muzyką zespołu Queen interesowałem się dość dawno. Słuchałem jej w latach 80. z kaset na walkmanie Kajtek. Miałem do niego podłączone małe kolumienki z wielkim zasilaczem. Później zainteresowanie Queen zeszło trochę na bok, ustąpiło miejsca Michaelowi Jacksonowi, Toto i paru innym zespołom. Z czego się w sumie cieszę, bo pozwoliło mi się to rozwinąć. Co prawda jakiś czas temu założyłem sobie, że może nie będę już pisał ani śpiewał tak wysokich partii, jednak dobrze czuję się w tym materiale. Lubię wyzwania. Może to zabrzmi banalnie, ale warto próbować nowych rzeczy i doświadczeń, bo nie dość, że to wzbogaca, to jeszcze potem jest co pamiętać.

z http://metrocafe.pl

Strona o musicalu

Strona poświęcona polskiemu musicalowi Rapsodia z Demonem.
http://musical.queen.pl

Rapsodia z Demonem

Wyjątkowa prapremiera z przebojami grupy Queen!

Teatr Rampa po raz kolejny stawia na pasję i talent młodych artystów. Po sukcesie autorskiego MusicaLove i rockowego musicalu RENT,  przyszedł czas na własny spektakl muzyczny oparty na największych przebojach grupy Queen. Najnowsza premiera „Rapsodia z Demonem” będzie głosem młodych międzynarodowych twórców rzucających wyzwanie polskiej scenie musicalowej. Przedstawienie uzyskało honorowy patronat Ambasady Wielkiej Brytanii w Warszawie. Prapremiera już jesienią!

W dobie mody na kalki słynnych zachodnich musicali, młodzi twórcy zaproszeni do współpracy przez Jakuba Wociala, kierownika naszej Sceny Muzycznej, stworzyli spektakl muzyczny oparty na największych przebojach legendarnej grupy Queen. Młoda scenarzystka z otwartą głową Katarzyna Kraińska – absolwentka Akademii Teatralnej, te słynne przeboje zręcznie wplotła w niebywałą historię pt. „Rapsodia z Demonem”. Reżyserii tego przedsięwzięcia podjął się Michel Driesse – holenderski reżyser i aktor tworzący w Anglii i Niemczech, a choreografię stworzy uznany hiszpański choreograf współpracujący z nami od kilku lat, Santiago Bello.

Jakby na przekór „Tańcowi Wampirów” czy „Upiorowi w Operze”, akcja naszego spektaklu rozgrywa się współcześnie w jednej z wielkich metropolii, wśród ludzi, którzy odkrywają osobę i moc niezwykłego bohatera. Nie zdradzając szczegółów fabuły, dość powiedzieć, że muzyczne kierownictwo kolejnego młodego twórcy – Jana Stokłosy – oraz kilkunastoosobowa obsada młodych utalentowanych wokalistów i tancerzy wyłoniona z wieloetapowego castingu, gwarantują spektakl pełen młodzieńczej pasji, dotleniony świeżą artystyczną krwią! A wierzymy, że tylko świeża krew, czyli młodzi twórcy nieskażeni ani skostniałymi formami, ani modnymi trendami mogą powiedzieć w teatrze coś nowego, ciekawego i w sobie właściwy sposób. Takim ważnym głosem było niegdyś słynne „Złe zachowanie” Andrzeja Strzeleckiego, które na trwale zmieniło nie tylko Teatr na Targówku, ale i wpłynęło na dalszy rozwój spektakli muzycznych w Polsce.

„Rapsodia z Demonem” ma być wypowiedzią zarówno młodych pełnych twórczej energii wokalistów i tancerzy, którzy mają na swoim koncie niejeden już sukces, jak i początkujących utalentowanych wykonawców o niezmąconej nadziei na zapoczątkowanie profesjonalnej drogi artystycznej w dobrym miejscu, w dobrym gronie, z życzliwą publicznością Teatru Rampa.

  • Reżyseria: Michel Driesse
  • Opieka artystyczna: Jakub Wocial
  • Kierownictwo muzyczne: Jan Stokłosa
  • Choreografia: Santiago Bello

Występują:

Kuba Molęda, Jakub Wocial, Anna Kędroń, Agnieszka Fajlhauer, Brygida Turowska, Dominika Łakomska, Kamil Dominiak, Sebastian Machalski, Natalia Piotrowska, Barbara Gąsienica-Giewont, Wiktoria Jabłońska, Robert Tondera, Daniel Zawadzki

oraz tancerze:

Ewelina Kruk, Natalia Kielan, Nika Warszawska-Ratajczak,
Patryk Gładyś, Michał Cyran, Santiago Bello


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube
  • Last.fm