Wszystkie tajemnice Queen

Lektura biografii grupy pióra Marka Blake’a to królewska uczta. Autor ujawnia fakty, bawi anegdotami.

7 października 1977 roku brytyjski zespół Queen wydaje singiel, na którym znalazła się napisana przez Freddiego Mercury ballada rockowa „We Are the Champions”. W związku z przypadającą dziś rocznicą tego wydarzenia przypominamy tekst, który ukazał się w „Plusie Minusie” w 2015 roku. 

Zbierając materiały do wyjątkowo pikantnej książki „Królewska historia. Queen”, autor nie porozmawiał chyba tylko z Freddiem Mercurym. Nie miał jak. Nie zdążył. Pozostałych muzyków grupy i ich przyjaciół przemaglował: wycisnął z nich wszystkie historie i anegdoty. Nawet te dotyczące erotycznych upodobań Mercury’ego podczas koncertów, gdy na chwilę schodził ze sceny.

– Freddie był kimś ogromnie zabawnym – wspomina May. – Nieprzewidywalnym. I bardzo ciepłym. Troszczył się o nas. Chociaż dla innych nie miał aż tyle serca. Jeśli ktoś mu się naprzykrzał, po prostu wykreślał go z życia. Nie znosił, gdy ktoś zakłócał jego prywatność. Najbardziej lubił spędzać czas w zaciszu swojego domu. A gdy zmogła go choroba, właściwie się w nim zamknął.

Zaskakujące wyznanie, zwłaszcza że narracja Blake’a jest jak film z kadrami wielodniowych balang z szampanem za 30 tysięcy funtów, urodzin. Impreza w Nowym Orleanie kosztowała 200 tysięcy funtów. Tańczyły striptizerki przebrane za zakonnice. Karły z przylepionymi do głów tackami roznosiły kokainę.

Poznajemy kulisy sesji i awantur, które toczyły się nawet na temat wielkości skrzydeł motyla. Bo muzycy mieli różne temperamenty. Mercury lubił nagrywać szybko, co nie znaczy, że nie zależało mu na jakości i nie miał własnej wizji. May „rzeźbił” na gryfie do rana. Ale pomimo napięć kochali się. Bez podtekstów!

Queen to nazwa, która symbolizowała gejowską naturę wokalisty, ale stanowiła też hołd dla przebogatej historii angielskiego imperium. Ojciec Freddiego był pracownikiem brytyjskiego gubernatora na Zanzibarze i, tak jak jego żona, parsem, czyli wyznawcą zaratustrianizmu – tego od Zaratustry opiewanego przez Fryderyka Nietzschego. Imperium padało i Freddie został oddany do szkoły z internatem w Indiach. Po lekcjach uwielbiał grać w teatrze i zespole muzycznym. Już wtedy mówił do kolegów per „skarbie”. Po latach przyznał, że uważano go za „pretensjonalną ciotę”. Jego londyńscy znajomi wspominają, że chodząc na kurs projektowania mody, snobował się na akcent ucznia z prywatnej szkoły, ale musiał dorabiać jako tragarz na Heathrow, a nawet obnażał się przed starymi kobietami i mężczyznami za 5 funtów. Zaciskał zęby i mówił: „Mógłbym nawet głodować, byle tylko robić to, co chcę”. Chciał być gwiazdą pop.

May pochodził z klasy średniej, tytuł licencjacki odebrał z rąk Królowej Matki w Royal Albert Hall. Gdy pierwszy raz spotkał Freddiego, zobaczył człowieka „nieśmiałego, chowającego się za kreacją”. To był czas, kiedy bał się tematu homoseksualizmu, jednocześnie uważając, że łączy w sobie dwie płci. W Anglii nikogo to nie szokowało. David Bowie, którego Queen spotykali w studiu, nagrywając debiutancką płytę, występował przebrany za kobietę. Freddie wiedział, jak ważny jest wizerunek, dlatego wymógł na opiekunie z firmy EMI zaksięgowanie 5 tysięcy funtów na modne ciuszki. Przed pierwszym dużym koncertem wściekał się, gdy perkusista Roger Taylor włożył bluzkę, którą on chciał nosić. Uciekł. May krzyczał przez mikrofon: „Freddie, skarbie. Wracaj tu, stara cioto”.

Zanim Mercury zaczął występować w gronostajach i złotej koronie, czuł wielką tremę. Ze stresu wymiotował. Dopiero po latach zaczął gwiazdorzyć i domagał się, by fani w pierwszym rzędzie przed sceną nie byli brzydcy, tylko z castingów. Na scenie fascynował nie tylko wyglądem. Magazyn „Rolling Stone” napisał po premierze pierwszej płyty: „Queen to potwór”.

Dzięki barwnemu życiu Freddie potrafił pisać piosenki, które łączyły erudycyjną błyskotliwość z obyczajową sensacyjnością tabloidów. „Killer Queen” zainspirował ukochany film Freddiego „Kabaret”. W historii o prostytutce z wyższych sfer znalazło się miejsce na Marię Antoninę i szampan Moët & Chandon. Zasługą wokalisty było również, że wprowadzał do rocka brzmienia wodewilowe, swing.

Pierwszą wersję „Bohemian Rhapsody” Mercury napisał pięć lat przed nagraniem, projektując połączenie ballady i opery, włoskiej komedii ludowej Scaramucciego, portugalskiego tańca fandango, astronoma Galileusza i postaci z dzieł Mozarta i Rossiniego. „Wszystko było poopisywane ciągami liter, które wyglądały niczym autobusy namalowane na kartce papieru” – wspomina amatorski zapis nutowy Mercury’ego May. Kompozycja według asystenta wokalisty miała być zakamuflowaną historią jego coming outu. Muzycy musieli jeszcze stoczyć batalię, by wyjątkowo długa piosenka trafiła na singel i do radia. Byli nieustępliwi, choć ich arcydzieło nazywano „gów- nem”.

Dopiero od czwartej płyty, „A Night at the Opera”, licznik finansowy zaczął bić na korzyść grupy. Wcześniej muzycy, chociaż sprzedawali coraz więcej płyt i biletów na koncerty, w związku ze źle podpisanym kontraktem czuli się pariasami. May mieszkał w kawalerce i kąpał się w czynszowej piwnicy. Potem o karierze Queen mówiło prawdę już tylko „We Are the Champions”.

Wielu fanów miało im za złe, że zamienili rocka na „Radio Ga Ga”, ale przyciągnęło młodych słuchaczy. Dziś, kiedy zabrakło Freddiego, radio jest największym sprzymierzeńcem Queen. Tylko czy didżeje wiedzą, co znaczy tytułowe „Ga Ga”? Odpowiedź jest w książce, choć może lepiej jej nie znać, pracując na antenie.

A jeśli ktoś uważał Freddiego za ciotę, przeczyta, że walcząc z AIDS, nie mazał się i nie znosił litości. Nie życzył sobie, by wieść o jego rychłej śmierci przedostała się do mediów. Interesowały go wieści o dobrej sprzedaży płyt z powodu ich wyjątkowości, a nie litości dla umierającej gwiazdy.

z rp.pl

Opaski koncertowe Q+AL

Z okazji koncertu w Łodzi można kupić opaski koncertowe – Informacje.

Q+AL w Łodzi

Na koncert Q+AL w Łodzi zostało ok.800 biletów. Na koncert w Pradze również dołożono miejsca na scenie. Większość koncertów jest wyprzedana lub w 95%.

[ANATOMIA ROCKA] Freddie Mercury!

Freddie Mercury, a właściwie Farrokh Bulsara, urodził się 5 września 1946 roku w Stone Town w Zanzibarze. Jego ojcem był brytyjski urzędnik, Bomi Bulsara. Kiedy miał pięć lat, rozpoczął edukację w szkole prowadzonej przez brytyjskie zakonnice. Artysta od zawsze wykazywał niezwykłe uzdolnienie muzyczne. Dzięki swojej ciotce rozpoczął naukę gry na fortepianie. W szkole również udzielał się muzycznie. Śpiewał on w chórze oraz należał do kółka teatralnego. Freddie interesował się także sportem. Kiedy miał 10 lat, wygrał w szkolnym turnieju tenisa stołowego.

Młody Farrokh kontynuował naukę w szkole z internatem w Panchagani w Indiach. Placówka była znana głównie z rygoru i dyscypliny. Mercury, za jedną z bójek, został ukarany przymusowym scięciem swoich długich włosów.
W czasie nauki w Panchagani, dołączył do swojego pierwszego zespołu rock n’ rollowego – The Hectics. Do grupy należeli także Bruce Murray, Derrick Branche, Farang Irani i Victory Rana. Muzyk otrzymał również w szkole pseudonim „Freddie”.

W 1963 roku (rok po rozpadzie The Hectics) wrócił do Zanzibaru, skąd (rok później) był zmuszony uciec razem z rodziną do Anglii. W Zanzibarze trwała wtedy wojna domowa.

Chłopak, ucząc sie w brytyjskim technikum Isleworth School, udzielał się aktorsko. Zagrał w sztuce Arnolda Weskera „The Kitchen”. Później ukończył studia na Ealing College of Art na kierunku Grafika i Projektowanie. W czasie studiów poznał Rogera Taylora (przyszłego perkusistę Queen) oraz Briana Maya (późniejszego gitarzystę Queen). Obaj muzycy (Roger i Brian) grali wtenczas w zespole Smile. Freddie był zachwycony ich muzyką. Pod wpływem artystów, zaczął znowu grać na fortepianie oraz dołączył do zespołu Sour Milk, który jednak rozpadł się po dwóch miesiącach. Grupa Maya i Taylora również przeżywała kryzys. Spowodowany był odejściem jednego z członków – Tima Staffela.

Freddie postanowił dołączyć do Smile. Muzycy zmienili nazwę zespołu na (zaproponowaną przez Mercurego) „Queen”. Bulsara stworzył również logo grupy. Kiedy zaczął grać w Queen, artysta zmienił swoje nazwisko na Mercury. Chciał on od początku dbać o swój wizerunek, a nowe nazwisko wydawało mu się bardziej medialne. Stwierdził, że imię rzymskiego boga będzie bardziej pasować gwieździe rocka, którą planował zostać.

Pierwszy występ Queen odbył się w 1971 roku, a rok po nim grupa zaczęła pracować nad albumem. W końcu, w 1973 roku zespół zadebiutował singlem „Keep Yourself Alive” oraz albumem „Queen”. Muzycy pojechali też w swoją pierwszą trasę koncertową „Queen Tour”.

Kariera Queen ruszyła jednak dopiero po wydaniu singla „Bohemian Rhapsody” w 1975 roku, zapewniając kolejnym albumom zespołu miejsca na szczytach list przebojów na całym świecie.

Wokalista udzielał się także solowo. Wydał album pt. „Mr. Bad Guy”. Jednak krążek okazał się być klapą. Płyta ta była niezwykle ważna dla Mercurego. Wszystkie piosenki (w większości ballady) napisał sam, a płytę traktował bardzo osobiście. Nagrał również album z Montserrat Caballe, katalońską śpiewaczką operową. Oboje byli niezwykle dumni z krążka, który zatytułowali „Barcelona”.

Artysta, w czasie kariery, odkrył swoją biseksualność. Miewał liczne kontakty płciowe z mężczyznami, w wyniku czego zachorował na AIDS. Choroba prowadziła do osłabienia odporności, przez co Freddie zachorował na zapalenie płuc. Nie przetrwał. Zmarł 24 listopada 1991 roku w swoim domu Garden Lodge w Londynie. Miał 45 lat.

Brian May (o ostatniej sesji nagraniowej) dla „The Daily Telegraph” w 2011 roku:

Wtedy wszystko było już oczywiste. Jego dni były policzone, ale on chciał prowadzić nadal normalne życie i tworzyć. Powiedział: „Piszcie dla mnie i nagrywajmy. Dokończycie, kiedy mnie już nie będzie”. Potrafił wspaniale pogodzić się z losem. [...] Nie czuł się dobrze, ale jeśli było trzeba, pytał: „Potrzebujemy wokalu? Zaśpiewam”. Wypijał kilka kieliszków wódki, opierał się o biurko i śpiewał zachwycająco, z wielką pasją i siłą. Dopóki nie padł ze zmęczenia. Myślę o nim cały czas. Nie ma dnia, żebym o nim w jakiś sposób choć przez chwilę nie pomyślał.

W programie wypowiedzą się: Krzysztof Ibisz, Krzysztof Szewczyk, Wojciech Pijanowski, Barbara Kurdej- Szatan, Paweł Małaszyński, Michał Wiraszko oraz członkowie zespołu Sztywny Pal Azji!

Anatomia Rocka już 2 i 3 września. Startujemy w sobotę od 9.40!

http://rockradio.tuba.pl/

Ameryka zachwycona trasą Queen z Adamem Lambertem

„Freddie Mercury byłby dumny z tego, jak potrafili zabawić fanów!” – to tylko jeden z komentarzy prasowych po zakończonej już, amerykańskiej trasie Queen + Adam Lambert. Tamtejsze media zachwycały się niesamowitym widowiskiem i rozpisywały o nim w samych superlatywach. Brian May i spółka pojawią się także w Polsce gdzie wystąpią 6 listopada show w łódzkiej Atlas Arenie.

5 sierpnia zakończyła się amerykańska część trasy koncertowej Queen + Adam Lambert. Przebiegała w 40. rocznicę wydania albumu „News Of The World” i obejmowała łącznie 25 występów w różnych miejscach w USA i Kanadzie. Zagraniczne media rozpisywały się o tej trasie wiele razy, a zachwytom nie było końca.

Inauguracyjny koncert Queen + Adam Lambert odbył się 23 czerwca w Phoenix, w Arizonie w Gila River Arena dla prawie 13 tys. fanów. Ostatni występ natomiast dali w Houston, w stanie Texas w arenie Toyota Center. Amerykańskie media wielokrotnie komentowały przebieg trasy i poświęcały na koncertowe relacje swoje prasowe strony i czas antenowy. Każdy występ okazywał się niesamowitym widowiskiem i przedstawiany był w samych superlatywach:

„Koncert, o którym będą mówić przez wiele lat … po prostu nie do opisania”– donosił Digital Journal, portal internetowy Ameryki Północnej.

„To było wiele genialnych chwil” – to z kolei The Washington Times.

„Queen było niesamowicie energetyzujące przez całą noc…. Mercury byłby dumny z tego jak potrafili zabawić fanów!” – dziennikarz gazety The Plain Dealer z Cleveland wczuł się w rolę dawnego frontmana.

„Vancouver słyszał najlepszą muzykę Queen, jaką mógł zaoferować i wszyscy wyszliśmy stamtąd championami!” – kanadyjski Vancouver Observer.

Koncertowa setlista zawierała kilka nowości. Łącznie wykonywane były 24 utwory. Na niesamowitej scenie w kształcie słynnej gitary Red Special, robiącej ogromne wrażenie na fanach, pojawił się robot znany z okładki albumu „News of The World”. Nowością podczas amerykańskiej trasy koncertowej było wykonanie także solowych utworów Adama Lamberta z jego najnowszego albumu „Two Fux”. Internetowe serwisy tak komentowały koncert:

„Obejrzyj to show, nie ma niczego, co cię rozczaruje” – nowojorski NJ.com.

„To show było przepełnione hitami” – Philly.com z Filadelfii

„Ostatecznie hołd jest dla Freddiego, głównie w balladzie Love of my life, w której May wykonuje solową partię gitarą akustyczną. To powoduje, że łzy napływają do oczu” – EnidNews.com z portal obsługujący stan Oklahoma.

Gitarzysta, a czasami także wokalista Queen – Brian May – podczas trasy koncertowej po Ameryce Północnej obchodził swoje 70. urodziny. Ciekawostką jest fakt, że twórca wielu największych przebojów zespołu od początku kariery gra na gitarze skonstruowanej przez siebie ze zużytych części. Także Roger Tylor świętował swoje urodziny na jednym z koncertów.

Dzięki użyciu nowoczesnych technologii, na scenie pojawił się… sam Freddy Mercury. Wszyscy

zobaczyli wokalistę na telebimie, który zaśpiewał jedną ze zwrotek „Love Of My Life”. Był to niezwykle emocjonujący moment zarówno dla muzyków, jak i dla wielu fanów zespołu Queen. Ponadto również gitarzyści May i Taylor wspierali głosowo Lamberta podczas koncertu i dali popis wokalny w akustycznym „39” oraz balladach „ Who Wants To Live Forever” (w duecie z Lambertem) i wspomnianym już „Love Of My Life”. Oto kolejna garść zachwytów ze stron internetowych:

„Queen po raz kolejny zrobiło coś niezwykłego – wzięli utwory, które mają po 30. czy 40. lat i zagrali je w taki sposób, że brzmią tak współcześnie, jak nigdy! – donosiło rockowe radio B102.7;

„…Brian May, Roger Taylor i buzujący Adam Lambert zapewnili nas, że repertuar hymnów Queen nadal ma energię i potrafi porywać tłumy. Z jednej strony przypomnieli nam, ile [muzycznych] darów otrzymaliśmy od Freddiego Mercurego, ale z drugiej zostawili wspomnienie o Freddim Mercurym daleko z tyłu! – tak wyrażał się z kolei City Pages z Mineapolis.

Wokalista Adam Lambert zaskakiwał swoich fanów strojem, zmienianym kilkukrotnie podczas koncertu. Fani mogli zobaczyć go m. in. w błyszczącym, różowym garniturze i butach na wysokim obcasie, czarnych skórzanych spodniach i kamizelce, czerwonym skórzanym ubraniu, a także połyskującym czarnym garniturze. Podczas utworu „Bicycle Race” Lambert pojawił się na scenie na różowym rowerze z koszem wypełnionym kwiatami. Na scenie pojawiła się także trójwymiarowa konstrukcja, przypominająca głowę, wzorowaną na robocie z okładki z roku 1977 „News Of The World”, na której siedząc, wokalista zaśpiewał wyjątkowy utwór „Killer Queen”.

„…szacunek do przeszłości Queen’s wraz z magnetyzmem Lamberta, które ostatecznie sprawiły, że był to tak satysfakcjonujący wieczór dla prawdziwych fanów zespołu” – pisał dziennik USA Today.

„To był naprawdę niesamowity występ, a jeśli masz wystarczająco dużo szczęścia, by być niedaleko miasta w którym będą grać Queen z tą trasą koncertową, powinieneś koniecznie iść!” – zachęcał z kolei portal muzyczny Ultimate Classic Rock;

„To była prawdziwa rakieta! Każda minuta tego koncertu była wprost niesamowita! Jeśli tylko masz możliwość, aby wziąć udział w koncercie, nie może Cię tam zabraknąć!” – tak komentował fan i uczestnik koncertu.

Trasa po USA i Kanadzie przeszła już do historii. Ale już za trzy miesiące rozpocznie się kolejny tour Queen + Adam Lambert, tym razem po Europie. Podczas tegorocznego jesiennego tournée wystąpią w 26 krajach Europy. Polski koncert odbędzie się 6 listopada w łódzkiej hali Atlas Arena. Bilety na to wyjątkowe show można nabywać poprzez strony internetowe: www.bilety.imprezyprestige.com, eBilet.pl oraz w sieci salonów Empik w całym kraju. Wydarzenie organizuje agencja Prestige MJM.

z onet.pl

Sprzedaż koncertu w Łodzi

Na dziś sprzedaż wynosi ok. 6700 miejsc, gorzej ciut tylko Budapeszt ok.6500 przy podobnych areanach. Większość koncertów w Europie jest wyprzedana, większa ilość biletów zostaje w Wiedniu, Pradze (ok.2,500 z 14300) czy Kopenchadze. Sprzedaż trasy w Europie wynosi ok. 78%, w USA ok. 89%.

Roger podbija iTunes

Nowy utwór/video Rogera Journey’s End podbija iTunes

UK: No.1

USA: No.14

Holland No.1

Finlandia No.1

Estonia: No.1

Niemcy: No.2

Francja: No.2

Włochy: No.2

Węgry: No.3

Litwa: No.3

Szwecja: No.4

Rosja: No.4

Polska: No.6

Grecja : No.7

Australia: No.8

Dania: No.10

Czechy: No.10

Rumunia: No.13

Japonia: No.16

Argentynaa: No.24

Orkiestra Złotych Przebojów

„Orkiestra Złotych Przebojów” to ogólnopolski projekt trasy koncertowej. Znakomita Orkiestra Kameralna Silesian Art Collective pod dyrekcją Mateusza Walacha wraz artystami: Małgorzatą Ostrowską, Felicjanem Andrzejczakiem, Nataszą Urbańską i Mateuszem Ziółko wykona najbardziej znane hity z XX i XXI wieku w całkiem nowej aranżacji.
 Trasa koncertowa rozpocznie się 9 września w Opolu, a zakończy 26 listopada w Hali Stulecia we Wrocławiu.

Fascynujące widowisko sceniczne pełne niezapomnianych emocji, za sprawą innowacyjnych i dynamicznych aranżacji pozwoli widzom odkryć na nowo znane i lubiane, legendarne hity.

Na scenie zaprezentują się niezawodni artyści: Małgorzata Ostrowska, Felicjan Andrzejczak, Natasza Urbańska i Mateusz Ziółko.

Podczas koncertowego show usłyszymy przeboje: „Aleja gwiazd” Zdzisławy Sośnickiej, „Freedom” George’a Michaela, „I feel good” Jamesa Browna, „Sex bomb” Toma Jonesa, „Don’t stop me now” grupy Queen,”Mój jest ten kawałek podłogi” zespołu Mr Zoob, „Nic nie może wiecznie trwać” Anny Jantar, „Uptown funk” Bruno Marsa, „Shut up and dance” Walk The Moon i wiele innych przebojów.

Terminarz trasy koncertowej „Orkiestra Złotych Przebojów”:

- Opole – Amfiteatr, 9 września 2017 r.;
- Poznań – Hala Arena, 23 września 2017 r.;
- Gdańsk – Ergo Arena, 7 października 2017 r.;
- Warszawa – Hala Torwar, 8 października 2017 r.;
- Katowice – Hala Spodek, 14 października 2017 r.;
- Łódź – Atlas Arena, 22 października 2017 r.;
- Szczecin – Azoty Arena, 10 listopada 2017 r.;
- Wrocław – Hala Stulecia, 26 listopada 2017 r.

z http://zloteprzeboje.tuba.pl/

Queen zagra w całości album „News Of The World”?

Jesienią 2017 roku wystartuje trasa koncertowa Queen z Adamem Lambertem. Muzycy zapowiadają, że zagrają na niej coś wyjątkowego.

Queen 1 listopada 2017 roku wystartuje z europejską trasą koncertową, a już 6 listopada zagra w łódzkiej Atlas Arenie. Grupa zapewnia, że będzie to wyjątkowe tournee.

Queen w Polsce. Szczegóły koncertu

Gitarzysta Queen, Brian May, zapowiada:

Publika zna największe hity, więc musimy im je zapewnić, ale możemy zaskoczyć ją też czymś, czego się nie spodziewają. Tym razem tego będzie znacznie więcej.

Adam Lambert, który towarzyszy Queen w roli wokalisty od 2012 roku, w rozmowie dla „New Musical Express” uchylił rąbka tajemnicy, nad czym pracują muzycy.

Jeszcze nie mamy dogadanych szczegółów, ale prowadzimy wiele bardzo kreatywnych konwersacji. Pracujemy nad wyglądem sceny. Ten koncept wciąż ewoluuje. Mailowo dyskutujemy nad tym, jak zmienić setlistę i co zrobić inaczej.

Wielu fanów widziało nas więcej niż raz, ważne jest więc, żebyśmy się nie powtarzali, nawet jeśli dalej będziemy grali wielkie przeboje, z których znane jest Queen, chcemy nadać im inny kontekst albo inne efekty wizualne.

W tym roku mija 40. rocznica wydania albumu „News Of The World”, jednej z najsłynniejszych płyt Queen. Zapytany czy z tej okazji grupa wykona ten album w całości, Adam Lambert odpowiada:

Nie wiem, czy tak się stanie, ale była to jedna z naszych głównych inspiracji przy tworzeniu konceptu na tę trasę. Rozmawialiśmy o tym. To jeden z kluczowych pomysłów, jakie mamy. Z pewnością zagramy kilka piosenek z tej płyty, których wcześniej nie graliśmy.

Nawet wizualnie nawiązujemy do tego albumu. Rocznica płyty posłużyła nam za punkt odniesienia dla projektu sceny. Teraz może to brzmieć bez sensu, ale kiedy zobaczycie koncert, powiecie: „Aha, już wszystko rozumiem”.

Queen z Adamem Lambertem wystąpi w Polsce 6 listopada 2017 roku w łódzkiej Atlas Arenie. Ceny wejściówek wahają się od 266 złotych do 699 złotych.

z terazrock.pl

Bilety na Queen+Adam Lambert w Łodzi

Od dziś bilety na koncert w Łodzi do kupienia na stronie organizatora
http://bilety.imprezyprestige.com/
, eBilet.pl oraz w Empikach.

Queen+Adam Lambert w Łodzi – informacja prasowa

Zespół, w związku z tegoroczną trasą koncertową, przygotował całkowicie nowe show, wsparte najnowocześniejszą produkcją. Z kolei wybór repertuaru bez wątpienia podkreśli 40. rocznicę wydania najgłośniejszego albumu formacji Queen „News of the World” z 1977 roku, który zawiera najbardziej rozpoznawalne utwory, takie jak: „We Will Rock You”, czy „We Are the Champions”.

Współzałożyciel i perkusista Queen, Roger Taylor zapowiada:

- Koncerty w 2017 roku będą wyglądały zupełnie inaczej niż show, które wykonywaliśmy poprzednio. Produkcja zmieniła się w znaczącym stopniu, również rzeczy, jakie możemy zrobić teraz na scenie. Mamy dużo większy wachlarz możliwości, technika naprawdę wychodzi nam naprzeciw. Stwarza szanse na działania, których do tej pory jeszcze nie robiliśmy, albo takie, jakich nie robiliśmy od dawna.

Gitarzysta Brian May przyznaje z kolei, że nadchodzące koncerty Queen będą miały bardziej ambitny program muzyczny.
- Publika zna największe hity, więc musimy im je zapewnić, ale możemy zaskoczyć ich też czymś czego się nie spodziewają. Tego będzie znacznie więcej tym razem. W programie naszych występów znajdzie się wiele czynników dopasowanych do Adama, które bez wątpienia pasują też do naszej muzyki. To będą niepowtarzalne koncerty – podkreśla Brian May.

Adam Lambert, który podjął wyzwanie, by przeniknąć w klasyczny kanon Queen dodaje:

- Wszyscy nasi fani, którzy byli obecni na koncertach kilka lat temu, muszą wiedzieć, że z pewnością usłyszą znów największe hity Queen, które znają i kochają. Ale będzie to również doskonała okazja do tego, żeby stawić sobie wzajemnie wyzwanie – wyjaśnia Lambert. - Wchodzimy na wyższy bieg, nowe wizualizacje, zmiana technologii, mała zmiana setlisty. Najprawdopodobniej zaprezentujemy utwory z dorobku Queen, które wcześniej nie pojawiały się na naszych koncertach. Nie będę ukrywał, że jestem z tego powodu bardzo podekscytowany.

Trasa koncertowa Queen + Adam Lambert 2017 została zaprojektowana dla zespołu przez najbardziej prestiżowych i rozpoznawalnych producentów na świecie. Za projekt i produkcję odpowiedzialny jest Ric Lipson z Entertainment Architects Stufish Production, znany na całym świecie dzięki współpracy z takimi artystami jak: Pink Floyd, the Rolling Stones, czy U2, jak również otwarcia i zamknięcia ceremonii Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku.

Za użycie ponad 300 reflektorów w trakcie show odpowiedzialny jest uznany specjalista Rob Sinclar, który oświetlał do tej pory trasy: Adele, Petera Gabriela, czy Kylie Minogue. Autentycznie zaskakujące elementy oświetlenia laserowego są częścią ER Production, która odpowiedzialna była również za ceremonię otwarcia i zamknięcia Igrzysk Olimpijskich w Londynie (2012). Po stronie muzycznej, oprócz stałego składu Queen + Adam Lambert, na klawiszach zagra Spike Edney, na basie Nail Fairclough i dodatkowo Tyler Warren na perkusji.

Queen + Adam Lambert odnieśli sukces i udowodnili, że idealnie tworzą zgraną całość. Wspólnie wystąpili już na 90 koncertach. Razem grają od lata 2012 roku, kiedy to zrealizowali swoją pierwszą europejską trasę, spektakularnie debiutując na oczach milionów widzów w Kijowie.

Gdy wyruszyli w pierwszą trasę po Ameryce Północnej w 2014 roku, zostali zaszczyceni tytułem Best Band of the Year na 10 edycji corocznego plebiscytu Classic Rock Roll of Honor. Ponadto zdobyli tytuł Best Live Band of the Year w głosowaniu Ultimate Classic Rock’s reader. Ta pełna aplauzu trasa koncertowa obejmowała również festiwale w Korei Południowej i Japonii oraz wyprzedane hale w Australii i Nowej Zelandii. Rok 2015 przyniósł kolejne wyzwanie dla zespołu, który zagrał 24 całkowicie wyprzedane koncerty w 10 różnych europejskich krajach. Następnie powrócił, tym razem z Adamem, do Brazylii jako headliner Brazil Rock in Rio oraz wystąpił na koncertach w Argentynie i Chile. Rok 2016 zaowocował kolejnymi 15 headlinerowymi występami, tym razem europejskich festiwali. Początkiem był portugalski festiwal Rock in Rio Lisbon, gdzie Queen zagrali dla 74-tysięcznej publiczności. Kolejna część roku poświ

Obecna trasa rozpocznie się 23 czerwca w Phoenix (Arizona) w Gala River Arena i potrwa w Ameryce Północnej aż do 5 sierpnia, kiedy to Queen zagra koncert w Houston w Teksasie. Jesienią zespół przyjedzie do Europy.

- Zespół Queen to jedna z największych legend światowej muzyki. Grupa, która odniosła megasukces. Zespół będący inspiracją dla wielu innych wybitnych gwiazd. Mający miliony fanów na całym świecie. Organizacja koncertu brytyjskiej formacji to dla nas prawdziwa przyjemność i zaszczyt – mówi Janusz Stefański z agencji Prestige MJM, która zorganizuje show w łódzkiej Atlas Arenie.

źródło organizator koncertu


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube
  • Last.fm