Queen+Adam Lambert w Łodzi – informacja prasowa

Zespół, w związku z tegoroczną trasą koncertową, przygotował całkowicie nowe show, wsparte najnowocześniejszą produkcją. Z kolei wybór repertuaru bez wątpienia podkreśli 40. rocznicę wydania najgłośniejszego albumu formacji Queen „News of the World” z 1977 roku, który zawiera najbardziej rozpoznawalne utwory, takie jak: „We Will Rock You”, czy „We Are the Champions”.

Współzałożyciel i perkusista Queen, Roger Taylor zapowiada:

- Koncerty w 2017 roku będą wyglądały zupełnie inaczej niż show, które wykonywaliśmy poprzednio. Produkcja zmieniła się w znaczącym stopniu, również rzeczy, jakie możemy zrobić teraz na scenie. Mamy dużo większy wachlarz możliwości, technika naprawdę wychodzi nam naprzeciw. Stwarza szanse na działania, których do tej pory jeszcze nie robiliśmy, albo takie, jakich nie robiliśmy od dawna.

Gitarzysta Brian May przyznaje z kolei, że nadchodzące koncerty Queen będą miały bardziej ambitny program muzyczny.
- Publika zna największe hity, więc musimy im je zapewnić, ale możemy zaskoczyć ich też czymś czego się nie spodziewają. Tego będzie znacznie więcej tym razem. W programie naszych występów znajdzie się wiele czynników dopasowanych do Adama, które bez wątpienia pasują też do naszej muzyki. To będą niepowtarzalne koncerty – podkreśla Brian May.

Adam Lambert, który podjął wyzwanie, by przeniknąć w klasyczny kanon Queen dodaje:

- Wszyscy nasi fani, którzy byli obecni na koncertach kilka lat temu, muszą wiedzieć, że z pewnością usłyszą znów największe hity Queen, które znają i kochają. Ale będzie to również doskonała okazja do tego, żeby stawić sobie wzajemnie wyzwanie – wyjaśnia Lambert. - Wchodzimy na wyższy bieg, nowe wizualizacje, zmiana technologii, mała zmiana setlisty. Najprawdopodobniej zaprezentujemy utwory z dorobku Queen, które wcześniej nie pojawiały się na naszych koncertach. Nie będę ukrywał, że jestem z tego powodu bardzo podekscytowany.

Trasa koncertowa Queen + Adam Lambert 2017 została zaprojektowana dla zespołu przez najbardziej prestiżowych i rozpoznawalnych producentów na świecie. Za projekt i produkcję odpowiedzialny jest Ric Lipson z Entertainment Architects Stufish Production, znany na całym świecie dzięki współpracy z takimi artystami jak: Pink Floyd, the Rolling Stones, czy U2, jak również otwarcia i zamknięcia ceremonii Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku.

Za użycie ponad 300 reflektorów w trakcie show odpowiedzialny jest uznany specjalista Rob Sinclar, który oświetlał do tej pory trasy: Adele, Petera Gabriela, czy Kylie Minogue. Autentycznie zaskakujące elementy oświetlenia laserowego są częścią ER Production, która odpowiedzialna była również za ceremonię otwarcia i zamknięcia Igrzysk Olimpijskich w Londynie (2012). Po stronie muzycznej, oprócz stałego składu Queen + Adam Lambert, na klawiszach zagra Spike Edney, na basie Nail Fairclough i dodatkowo Tyler Warren na perkusji.

Queen + Adam Lambert odnieśli sukces i udowodnili, że idealnie tworzą zgraną całość. Wspólnie wystąpili już na 90 koncertach. Razem grają od lata 2012 roku, kiedy to zrealizowali swoją pierwszą europejską trasę, spektakularnie debiutując na oczach milionów widzów w Kijowie.

Gdy wyruszyli w pierwszą trasę po Ameryce Północnej w 2014 roku, zostali zaszczyceni tytułem Best Band of the Year na 10 edycji corocznego plebiscytu Classic Rock Roll of Honor. Ponadto zdobyli tytuł Best Live Band of the Year w głosowaniu Ultimate Classic Rock’s reader. Ta pełna aplauzu trasa koncertowa obejmowała również festiwale w Korei Południowej i Japonii oraz wyprzedane hale w Australii i Nowej Zelandii. Rok 2015 przyniósł kolejne wyzwanie dla zespołu, który zagrał 24 całkowicie wyprzedane koncerty w 10 różnych europejskich krajach. Następnie powrócił, tym razem z Adamem, do Brazylii jako headliner Brazil Rock in Rio oraz wystąpił na koncertach w Argentynie i Chile. Rok 2016 zaowocował kolejnymi 15 headlinerowymi występami, tym razem europejskich festiwali. Początkiem był portugalski festiwal Rock in Rio Lisbon, gdzie Queen zagrali dla 74-tysięcznej publiczności. Kolejna część roku poświ

Obecna trasa rozpocznie się 23 czerwca w Phoenix (Arizona) w Gala River Arena i potrwa w Ameryce Północnej aż do 5 sierpnia, kiedy to Queen zagra koncert w Houston w Teksasie. Jesienią zespół przyjedzie do Europy.

- Zespół Queen to jedna z największych legend światowej muzyki. Grupa, która odniosła megasukces. Zespół będący inspiracją dla wielu innych wybitnych gwiazd. Mający miliony fanów na całym świecie. Organizacja koncertu brytyjskiej formacji to dla nas prawdziwa przyjemność i zaszczyt – mówi Janusz Stefański z agencji Prestige MJM, która zorganizuje show w łódzkiej Atlas Arenie.

źródło organizator koncertu

Koncert w Łodzi

Zgodnie z przewidywaniami koncert Queen+Adam Lamebrt w Łodzi – 6listopada, bilety w sprzedaży od 26 kwietnia.

Brian May z Queen popiera Bernatowicza!

Brian May popiera Piotra Bernatowicza. Brytyjskie towarzystwo fotograficzne przysłało do Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu mail z wyrazami pełnego poparcia w konkursie na dyrektora galerii. Szefem towarzystwa London Stereoscopic Company jest gitarzysta legendarnej grupy Queen. Poinformował o tym sam Bernatowicz w dzisiejszej rozmowie z Radiem Merkury.

- Towarzystwo Briana Maya przysłało wczoraj do nas list, w którym wyraża zaniepokojenie, że mogę nie zostać ponownie dyrektorem Galerii. To jest dla mnie bardzo cenny głos poparcia. Do tej pory zorganizowaliśmy już jedną wystawę wspólnie z londyńskim towarzystwem Maya i mamy nadzieję na dalszą współpracę – powiedział Bernatowicz.

Dotychczasowy dyrektor Galerii Miejskiej Arsenał stwierdził także, że prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak powinien uwzględnić rekomendację komisji konkursowej. Wskazała ona właśnie Bernatowicza na nowego szefa tej placówki. – To nie jest opinia komisji konkursowej tylko rekomendacja. Odbyło się głosowanie, komisja wybrała i jednoznacznie rekomendowała moją osobę. Jest to, jak rozumiem, ścieżka demokratyczna i procedura, którą Pan Prezydent Jacek Jaśkowiak wybrał, żeby wskazać kandydata na dyrektora na następną kadencję – zauważył gość Radia Merkury.

Kadencja Piotra Bernatowicza upływa pod koniec lutego. Nadal jednak nie wiadomo, kiedy  poznamy nowego szefa Galerii Miejskiej Arsenał.

Łukasz Kaźmierczak

z http://www.radiomerkury.pl/

Beznogi sobowtór Freddiego Mercury’ego i inne osobliwości. „Floryda” – świetny debiut Grzegorza Bogdała [RECENZJA]

W tych opowieściach spotkacie nawróconą prostytutkę, syna odrąbującego głowę matce oraz kobietę, która dzieli się z ptakiem celną obserwacją: „więcej jest takich ludzi, co ich wcale nie ma, niż takich, co są”.

Mieliście wujka, który zatruwał ględzeniem każde urodziny, a mimo to go lubiliście? Jeśli tak, to debiutancka „Floryda” Grzegorza Bogdała jest dla was. Pięć monologów ładnie genderowo rozdzielonych (trzy męskie, dwa kobiece), a w nich tak zwana proza życia podana monotonnie, ze znaczną liczbą nie zawsze potrzebnych szczegółów i obowiązkowo bez większego suspensu.

Bohaterowie nieszczególnie odnieśli życiowy sukces. W otwierającym tom „Ty mnie, ja ciebie” swe życie opowiada beznogi sobowtór Freddiego Mercury’ego. Jest „kopią, która przetrwała oryginał”, a po raz ostatni wystąpił w pierwszej edycji „Mam talent”.

Niestety „tumany nie zrozumiały, że patrząc na mnie, widzą takiego Freddiego, jakim by się stał, gdyby nie umarł”. Pojawiają się zabawne sytuacje. Gdy za komuny próbuje zdobyć kasety wideo z nagraniami idola, zostaje skontaktowany z człowiekiem, który może zdobyć wszystko. Spotykają się, człowiek pyta, co go interesuje: kobiety, mężczyźni, starcy, zwierzęta, trójkąty, gwałty? A bohater odpowiada, że Queen, najlepiej na koncercie w Budapeszcie.

W kolejnym opowiadaniu usłyszmy samotną kobietę rozmawiającą z ptakiem i mędrkującą nad życiem („więcej jest takich ludzi, co ich wcale nie ma, niż takich, co są”). Jej ojca wzięli na oddział ontologiczny i zmarł po tygodniu, co uprawnia ją do wydania sądu:

Ontologia to jest wykańczalnia ludzi

Ponadto pojawi się syn odrąbujący głowę matce, a w tle unoszą się zapach rosołu, prostytutka nawrócona na Jezusa Chrystusa i pisząca list do papieża oraz kamienicznik niemowa, który odzyskał głos.

Opowieści łączą się w literackich głębiach, np. po amputacji wzrost sobowtóra Freddiego wynosi 123 cm, czyli tyle, ile mierzy sobie karzeł z listu do Ojca Świętego. W opowiadaniach pojawia się oczywiście Floryda (w „Stiszowity” ukryta pod nazwą „Australia”). Może ona oznaczać dom spokojnej starości na Florydzie dla emerytowanych sobowtórów, imię jednej z zakonnic albo punkt docelowy morskiej podróży.

Floryda okazuje się na poły mityczną przestrzenią, ku której zmierzamy, a do której nie docieramy.

Grzegorz Bogdał, „Floryda”, Czarne, Wołowiec

Ocena: 4/5

z wyborcza.pl

Złoto dla Queen

25 stycznia składanka Queen THE PLATINUM COLLECTION – GREATEST HITS I, II & III – osiągnęła status złota w Polsce.

Legendarny Freddie Mercury zaśpiewał w Manufakturze

Łódzcy artyści współtworzący projekt Muzyka Zespołu Queen Symfonicznie przygotowali specjalny flash mob – występ Freddiego Mercury’ego w patio łódzkiej Manufaktury.

Na zaimprowizowanej scenie wystąpił, rzecz jasna, sobowtór słynnego muzyka – aktor Sebastian Machalski. Wspólnie z gitarzystą Piotrem Wieczorkiem, orkiestrą salonową Alla Vienna i chórem kameralny Vivid Singers współtworzą oni projekt Muzyka Zespołu Queen Symfonicznie.

Pomysł na zrealizowanie dwuczęściowego koncertu z najważniejszymi utworami zespołu Queen narodził się w 2011 roku. Wtedy też przypadała 20. rocznica śmierci Freddiego Mercury’ego. Z początku miało to być jednorazowe wydarzenie. Do tej pory jednak muzycy wystąpili ponad 100 razy w całej Polsce i za granicą.

17 grudnia wraz z gośćmi specjalnymi – Joanną Woś i Michałem Szpakiem – wystąpią w łódzkiej Atlas Arenie. – Żeby przybliżyć nieco klimat tego wydarzenia, zorganizowaliśmy taki flash mob – wyjaśnia Jan Niedźwiecki, kierownik artystyczny projektu. – To takie fajne „przetarcie” przed koncertem, który odbędzie się za dwa tygodnie.

z https://www.radiolodz.pl

Polska sprzedaż – OLiS z dnia 15.09.2016 za okres 02-09-2016 – 08-09-2016

8. Queen – THE PLATINUM COLLECTION – GREATEST HITS I,II&III

16. Freddie Mercury – THE SINGLES – MESSENGER OF THE GODS

Bydgoskie bicie rekordu Guinnessa

W ramach Drums Fusion 2016 bito rekord Guinnessa we wspólnym graniu na bębnie.

Audio z LFO

Zapis audio koncertu Queen+Adam Lambert na LFO w Oświęcimiu do pobrania.

Fanowski projekt koszulki na LFO

Powstał fanowski projekt koszulki z okazji koncertu Queen+Adam Lambert na LFO.

Informacje o projekcie, wzór do pobrania na koncert.queen.pl

Gwiazdy przed Queen+Adam Lambert

Na Life Festival Oświęcim przed Q+AL zagrają Perfect i Taco Hemingway.

Brian May: nie chciałbym, żeby ktoś pomyślał, że gwiazdorzę

Brian May – ikona muzyki, legendarny rockman, jeden z najlepszych gitarzystów świata. Kerry Ellis – wokalistka, która za sprawą swojego głosu zachwyciła muzyka Queen. Wspólnie 2 marca wystąpią w Centrum Kongresowym w Krakowie. W rozmowie z Onetem zdradzili, co przygotowali dla polskiej publiczności, Kerry wyjaśniła, czego nauczyła się od Maya, a on sam sprostował, że nie zachowuje się jak gwiazda. Oprócz tego radzi, jak należy myśleć o muzyce, porównuje wielkie widowiska Queen do pewnej zabawy i tłumaczy, jaki wpływ na przyszłość muzyki będzie miała śmierć Davida Bowiego. Sprawdźcie, co jeszcze zdradzili nam artyści!

Chociaż mogłoby się wydawać, że Brian May i Kerry Ellis pochodzą z dwóch zupełnie różnych światów, wspólnie tworzą duet idealny. Nie tylko uzupełniają się w swojej twórczości, ale też sprawiają wrażenie, jakby przyjaźnili się całe życie. Miałam okazję przeprowadzić z nimi krótki wywiad. Tuż przed rozmową dostałam informację, że Brian May nie może przebywać w jednym pomieszczeniu z Kerry, dlatego muszę połączyć się z nimi telefonicznie w dosyć skomplikowany sposób. Muzyk Queen zachrypniętym głosem bardzo mnie za to przepraszał i już przy przywitaniu rozbawił mnie i Kerry Ellis do łez.

2 marca Kerry Ellis wystąpi wraz z Brianem Mayem w krakowskim Centrum Kongresowym. Oprócz tego gitarzysta wraz z zespołem Queen i Adamem Lambertem w czerwcu zamknie swoim występem Life Festival Oświęcim.

Katarzyna Gawęska: Cześć, jak się macie?

Brian May (BM): Cześć!

Kerry Ellis (KE): Cześć!

BM: Czeeeeeść! [śmiech]

KE: Czuję się świetnie, a wy?

BM: Bosko!

Chyba już się przywitaliśmy, więc możemy zaczynać? [śmiech]

BM: Oczywiście, ale wcześniej chciałbym powiedzieć jeszcze jedno… Zaskoczę was: cześć, Kasia! Cześć, Kerry! [śmiech] Jejku, jestem niesamowicie podekscytowany tym, że możemy w trójkę uciąć sobie pogawędkę. Kasia, przepraszam cię za to, że musiałaś łączyć się z nami w tak skomplikowany sposób. Nie chciałbym, żebyś sobie pomyślała, że coś jest ze mną nie tak, że gwiazdorzę i nie mogę przebywać w jednym pomieszczeniu z Kerry. Jestem chory i nie chciałem jej zarazić, dlatego pomyślałem o konferencji telefonicznej.

KE: To też fajne, bo możemy udawać, że wszyscy razem pracujemy i mamy teraz spotkanie biznesowe!

Wy już razem pracujecie, a ja mam wobec tego kilka pytań. Kerry, ty zaczynałaś od musicali. Freddie Mercury śpiewał w dosyć teatralny sposób, o Adamie Lambercie można powiedzieć to samo. Brian, wygląda na to, że tego szukasz w ludziach, z którymi nawiązujesz współpracę.

BM: Rzeczywiście, to wygląda tak, jakbym miał jakiś fetysz [śmiech]. Tak naprawdę nigdy tego nie zauważyłem, ale gdy teraz o tym myślę, to wydaje mi się, że w pewnym sensie jest to ułatwienie. Wiesz, kieruję się instynktem. Zresztą, chyba taka już ludzka natura. Jestem pewien, że ty też pracujesz z ludźmi, którzy cię inspirują, z którymi lubisz przebywać. Jeśli jest inaczej, to pewnie nie powinnaś tego kontynuować. Jeśli jednak masz takie szczęście, że twoi współpracownicy są tak samo twórczy, jak ty i jesteście w stanie wykorzystać wasz wspólny potencjał, to nie powinnaś z tego rezygnować. Właśnie tego szukam w ludziach – kreatywności, inspiracji, dobrej energii.

Ale wracając do sposobu śpiewania osób, z którymi miałem szansę współpracować, to chyba jest tak, że szukam ludzi nieprzeciętnych, którzy potrafią zaśpiewać wszystko. Ja nie byłbym w stanie zachowywać się tak, jak Kerry, Adam, czy Freddie. Nie umiem wystawić takiego show, nie jestem teatralny. To nie znaczy, że nie jestem twórczy – po prostu te trzy osoby są w pewnym stopniu moimi przeciwnościami. Uwielbiam teatr, ale z natury nie jestem wybuchowy, więc nie umiałbym się wczuć w każdą rolę, jeśli chodzi o muzykę.

Co takiego było w Kerry, że postawiłeś akurat na nią?

BM: Kerry jest wyjątkowa pod każdym względem. To niezwykle oddana osoba, która potrafi w pełni się w coś zaangażować i dać z siebie wszystko. Oczywiście ma też cudowny, przejmujący głos. Powiedziałbym, że w tym przypadku los po prostu zesłał nas sobie nawzajem. Wszystko zaczęło się od musicalu „We Will Rock You”, w którym wcieliła się w postać Meat. Pamiętam, że kiedy przyszła na casting, pomyślałem sobie, że pozostali kandydaci nie dorastają jej do pięt. Potrafiła zainteresować sobą widza, pasowała do tej roli bardziej, niż ktokolwiek inny. Gdyby nie pojawiła się na tamtym przesłuchaniu, pewnie i tak prędzej czy później bym na nią trafił. Jeśli teraz otoczyłby ją milion osób, i tak od razu bym ją znalazł. Wyróżnia się z tłumu jak nikt inny.

Podczas trasy Born Free chcieliście zwrócić uwagę ludzi na waszą działalność na rzecz fundacji o tej samej nazwie. Czy to nie jest w pewnym stopniu walka z wiatrakami? Naprawdę myślicie, że muzyka może pomóc rozwiązać społeczno-polityczne problemy?

KE: Ja nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Myślę, że każdy z nas ma głos. Tym bardziej teraz, w erze mediów społecznościowych. Kiedy przeglądam Facebooka albo Twittera, natychmiast zauważam, że ludzie ciągle słuchają muzyki, bo mają do niej większy dostęp. Mogą też wyrazić swoje opinie, więc teraz każdy z nas ma głos. W sieci ludzie mogą łączyć się w bardzo liczne grupy. Rząd nie ma wyjścia – politycy muszą słuchać społeczeństwa. To na pewno nowy sposób komunikacji, ale wydaje mi się, że jest skuteczny.

Wiem, jak wygląda koncert Queen, ale wasze koncerty to zupełnie co innego. Trochę ciężko jest mi to sobie wyobrazić.

BM: Byłaś na koncercie Queen w Krakowie?

Tak.

BM: I jak, daliśmy radę? Podobało ci się? Chciałbym wiedzieć, co sądzisz.

Byłam zachwycona, chociaż wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak Adam poradzi sobie na scenie, więc podchodziłam do tego bardzo sceptycznie, ale podczas tamtego show zrobił na mnie ogromne wrażenie i udaje mu się to powtarzać za każdym razem, gdy go widzę [śmiech]. To było wielkie widowisko, cudowne przeżycie.

BM: Ulżyło mi! Mam nadzieję, że koncert w Krakowie, który zagram z Kerry, też ci się spodoba. Chociaż rzeczywiście trudno jest sobie to wyobrazić, bo nasze występy są zupełnie różne od koncertów Queen.

KE: Tak, zdecydowanie się od siebie różnią. Nasze koncerty są o wiele bardziej intymne… Brian i ja stoimy na scenie… Jest jeszcze Jeff, który gra na klawiszach. Jest niesamowity. Za nami na jest wielki ekran. Te koncerty są nieformalne. Jesteśmy blisko ludzi, widzimy ich, rozmawiamy z nimi, śpiewamy. Nasze wspólne występy są… Myślę, że słowo „osobiste” dobrze je opisuje. Czujemy się tak, jakbyśmy siedzieli w naszych własnych salonach i staramy się, żeby tak samo poczuli się widzowie. Wszyscy, którzy przychodzą nas posłuchać, są naprawdę blisko nas.

Długo zajęło ci przywyknięcie do tego, że teraz koncertujesz, a nie występujesz w musicalach?

KE: O Boże, ludzie nawet nie zdają sobie sprawy, jak bardzo koncerty i musicale się od siebie różnią! Przyzwyczajenie się do koncertowania trochę mi zajęło, muszę to przyznać. Trzeba nabyć zupełnie nowe umiejętności. Jeśli się nie mylę, to moja pierwsza trasa koncertowa z Brianem odbyła się pięć lat temu. W tym czasie musiałam dowiedzieć się, jaką chcę być artystką i wiele się nauczyć. Brian pomógł mi w tym bardziej niż ktokolwiek inny. To najlepszy nauczyciel, jakiego mogłabym sobie wymarzyć. Pozwolił mi się uczyć, popełniać błędy, wyciągać wnioski, eksperymentować i rozwijać swoje umiejętności. Nadchodząca trasa zapowiada się zupełnie inaczej niż ta sprzed pięciu lat. Teraz jestem podekscytowana perspektywą wyjazdów i koncertowania, ale kiedyś taka wizja mnie przerażała. Ze śpiewaniem nie miałam żadnego problemu, ale trudność sprawiało mi mówienie, komunikowanie się z ludźmi. Teraz mnie to ekscytuje… No dobra, może nie ekscytuje – po prostu się do tego przyzwyczaiłam [śmiech]. Ale to zupełnie inny świat niż musicale, do których przygotowywane są scenariusze i trzeba wcielić się w jakąś postać.

Brian, a czego ty w takim razie nauczyłeś się od Kerry?

KE: Podoba mi się to pytanie [śmiech].

BM: Wow, to pytanie jest bardzo dobre! Chyba wielu rzeczy uczyliśmy się wspólnie. Nasza współpraca jest dla nas dalej nowością. Muzyka Queen to podniosłe piosenki z dużą dozą dramaturgii. Jesteśmy bardzo głośni… Zresztą, nie ma sensu, żebym ci to mówił, bo przecież dobrze o tym wiesz. Od lat w połowie prawie każdego koncertu śpiewam „Love of My Life”. To tylko jedna scena w całym przedstawieniu, podczas której na chwilę zapanowuje spokój. Koncerty Queen, jak wszystkie rockowe koncerty, przypominają mi trochę zabawę na trampolinie – zaczynasz skakać i nie możesz przestać [śmiech]. Bardzo trudno jest się zatrzymać.

W przypadku mnie i Kerry możemy skontrolować wszystko, co się dzieje, co do sekundy. Jeśli w połowie koncertu mamy ochotę zrobić sobie przerwę, możemy to zrobić. Jeśli chcemy coś zmienić, to zmieniamy to, odkrywamy nowe formy kontaktu z publicznością. To jest coś, czego uczę się przy Kerry, bo jest zupełnie inaczej niż w Queen. Jak już mówiła, mamy bezpośredni kontakt z publicznością, co na koncertach Queen byłoby niemożliwe. Kiedy z nią występuję, możemy być spontaniczni. W takich sytuacjach zauważam też, że piosenki zyskują inny rodzaj mocy. Odkrywamy utwory, w których kryje się całe mnóstwo emocji, a to właśnie dzięki nim możemy się komunikować z naszymi słuchaczami – tak samo, jak oni, śmiejemy się, płaczemy. To chyba właśnie w ten sposób muzyka staje się częścią twojego życia – nie można jej analizować, trzeba po prostu czuć.

To dlatego eksperymentujecie z wieloma gatunkami muzycznymi? W ten sposób zaczynacie odczuwać emocje, których wcześniej nie znaliście?

KE: O tak, zdecydowanie. Nasza setlista cały czas się zmienia, bo sami wybieramy utwory, które chcemy zaprezentować naszym słuchaczom. Najbardziej interesujące w naszej współpracy jest chyba to, że zawsze łączymy na naszych koncertach piosenki z różnych lat i z różnych gatunków. Ostatnio występowaliśmy z Russem Ballardem, więc wypróbowaliśmy też jego utwory. Bez przerwy szukamy nowych piosenek, a co za tym idzie, także nowych emocji. Dzięki temu każdy z naszych koncertów jest wyjątkowy.

Brian, chciałam cię zapytać o wydarzenia, o których w ostatnich tygodniach mówi cały świat. Zmarł Scott Weiland, Lemmy Kilmister, David Bowie, z którym Queen nagrał „Under Pressure”. Od tego czasu ludzie są przerażeni tym, co się stanie z muzyką.

BM: Wiem, że ludzie z całego świata martwią się o przyszłość muzyki, ale ja nie mam żadnych wątpliwości na temat tego, że młodzi ludzie nadal będą kochali i tworzyli rock and roll.

Muszę przyznać, że kiedy słyszę, jak ty wypowiadasz te słowa, to od razu jest mi lepiej i przestaję się martwić [śmiech].

BM: I tak powinno być [śmiech]. Wszyscy słuchamy muzyki, siedzimy w tym razem. Tak już jest, że ludzie pojawiają się na świecie, a później z niego znikają, ale mam wrażenie, że obecnie na rynku muzycznym jest naprawdę wielu wspaniałych, młodych artystów. Musimy cały czas się rozwijać, szukać możliwości, żeby pozwolić ludziom usłyszeć nasz talent, co może być bardzo trudne, ale mimo to sądzę, że nie ma potrzeby panikować. Wszyscy po prostu musimy iść przed siebie, tworzyć sztukę, nagrywać muzykę. Myślę, że damy sobie radę, jeśli tylko zaczniemy traktować innych ludzi oraz zwierzęta lepiej, niż wychodzi nam to teraz. Osobiście uważam, że jest dla nas nadzieja.

Wiem, że Adam Lambert jest stale krytykowany za to, że występuje jako wokalista Queen, chociaż osobiście uważam, że bardzo niesłusznie.

BM: Poznałaś Adama? Polubiłaś go?

Dwa razy przeprowadzałam z nim wywiad i bardzo chętnie bym to powtórzyła.

BM: Zastanawiam się, czy jest na świecie osoba, która po poznaniu Adama go nie kocha [śmiech]. Przepraszam, przerwałem ci.

Wasza współpraca też spotyka się z tak dużą krytyką?

BM: Przez te wszystkie lata tworzenia muzyki pogodziłem się z faktem, że naprawdę nie da się sprostać oczekiwaniom wszystkich ludzi. To, co robię z Kerry, spotyka się raczej z pozytywnymi reakcjami, ale to pewnie wynika z faktu, że wobec naszej dwójki nie ma tak naprawdę wysokich oczekiwań. Z Queen jest inaczej, bo ludzie zawsze porównają to, co robimy teraz, do dawnych czasów. Oczywiście, zmieniliśmy się, ale właśnie dlatego współpraca z Kerry sprawia mi tak dużą radość. Robimy coś nowego, więc nie dajemy ludziom zbyt wielu powodów do tego, żeby oczekiwali od nas czegoś oprócz tego, co im dajemy.

W takim razie co planujecie zrobić w najbliższym czasie, jeśli chodzi o waszą twórczość?

BM: Ja na pewno po tym wywiadzie już nigdy nie odezwę się do Kerry [śmiech].

KE: Tak, to już koniec, nic nas już nie czeka [śmiech].

BM: A tak na poważnie, mamy w planach wydanie nowego albumu! Nagraliśmy już ponad połowę potrzebnego materiału. Kerry, zapomniałem o czymś?

KE: Zgadza się, nagrywamy album i mamy też nadzieję, że po jego premierze uda nam się zagrać jeszcze więcej koncertów. Jeśli chodzi o moją współpracę z Brianem, mamy ten problem, że możemy pracować tylko jeśli Brian nie jest zajęty Queen, a ja moją solową działalnością. Mimo to, kiedy tylko mamy wolne terminy, spotykamy się i pracujemy nad naszym projektem. Mogę cię zapewnić, że jeszcze o nas usłyszysz [śmiech].

BM: Jestem pod wrażeniem tej odpowiedzi, te plany na przyszłość bardzo mi pasują.

KE: No wiesz, kiedyś musiałam cię poinformować, że jeszcze będziesz musiał mnie widywać [śmiech].

Dziękuję wam za tę rozmowę, to była dla mnie prawdziwa przyjemność.

KE: My również dziękujemy!

BM: To my dziękujemy tobie, Kasia. To była bardzo miła rozmowa. Pojawisz się na naszym koncercie?

Na pewno mnie tam nie zabraknie!

BM: Wspaniale! Mam nadzieję, że będziesz się dobrze bawiła! Jeszcze raz dziękuję i do zobaczenia w Krakowie!

z onet.pl

Queen+Adam Lambert w Polsce

19 czerwca Queen+Adam Lambert zagrają na Life Festival Oświęcim, bilety w sprzedaży od 25 stycznia. Dystrybucja biletów Eventim.

Dzień wcześniej zagra Elton John.


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube
  • Last.fm