W Party o Freddiem

W ostatnim numerze gazety Party na 3 stronach o Freddiem i filmie biograficznym.

Freddie Mercury – Meine Geschichte

Rudi Dolezal twórca teledysków Queen napisał książkę „Freddie Mercury – Meine Geschichte” wydaną w języku niemieckim. Liczba stron 240 w tyn 16str. zdjęć. Premiera 14 września.

Ruszają zdjęcia do filmu o Freddiem

Na dniach w Londynie w Bovingdon Airfield (dawne lotnisko) mają rozpocząć się zdjęcia do filmu Bohemian Rhapsody o Freddiem i reszcie zespołu. Film ma opowiadać losy zespołu do czasu legendarnego koncertu na Live Aid. Produkcja ruszyć ma 17 lipca i trwać do 20 października – do września zdjęcia i próby.

Freddie i Norwegian

Linie lotnicze Norwegian na swoich samolotach brytyjskie legendy rocka, na jednym z samolotów zboczymy Freddiego.

Zostanie umieszczony na ogonie Boeing 787 Dreamliner latającego do USA i Singapuru z Europy.

[ANATOMIA ROCKA] Freddie Mercury

Freddie Mercury, który urodził się jako Farrokh Bulsara na wyspie Zanzibar, we wrześniu kończyłby 70 lat. Przez całe życie marzył o tym, aby cały świat słuchał jego muzyki. Dokonał tego stając się ikoną. Był mistrzem balansującym na granicy artyzmu i kiczu. W znacznym stopniu zmienił społeczne podejście do gejów i naszej seksualności.

Rafał Rutkowski:

Bardzo żałuje, że nie było mnie na koncercie nieupamiętniającym twórczość Freddiego. Wówczas na Wembley wystąpiły największe gwiazdy m.in. David Bowie, Elton John, Axl Rose i George Michael.


Paweł Małaszyński:

Nigdy nie było i nie będzie lepszego wokalisty niż Freddie Mercury!

Krzysztof Ibisz:

Nigdy nie byłem fanem zespołu Queen, ale kiedy posłuchasz głosu Freddiego nie możesz być obojętnym. Wielki artysta!


Anna Dereszowska:

Grupa Queen kojarzy mi się z wakacjami na mazurach. Miałam 12 lat i pierwszy raz usiadłam za kierownicą. Z głosików wydołowały się dźwięki ”We Are The Champions”,”I Want It All” czy „The Show Must Go On”. W sumie nie powinnam o tym mówić, ale usprawiedliwię się tym, że jeździłam polnymi dróżkami!

Michał Wiraszko:

Myślę, że był bardzo spolaryzowaną postacią. Cieszył się życiem zapraszając na szalone domówki. Z drugiej strony był głęboko nieszczęśliwy, wrażliwy i pogubiony (…) Jeżeli chodzi o dźwięki, harmonie, ekspresję i bycie na scenie osiągnął poziom dzieła sztuki.

Zacznie więcej komentarzy i barwnych anegdot dotyczących wokalisty Queen usłyszycie w najbliższy weekend 17 i 18 czerwca!

z http://rockradio.tuba.pl/

Znamy datę premierę filmu „Bohemian Rhapsody”

Wytwórnia podała date premiery filmu o życiu Freddiego „Bohemian Rhapsody” i jest to 25 grudnia 2018 r.

Film produkują: GK Films, New Regency Pictures, Queen Films Ltd. i Tribeca Productions. Dystrybucją zajmie się Twentieth Century Fox Film Corporation.

Queen In 3-D

25 maja premiera książki Briana „Queen In 3-D”. Tym razem do zestawu OWL w barwach żółtych nawiązujących do stroju Freddiego z Wembley. Cena 50 funtów.

cena w Gigant.pl 210 zł

Film w 2018 ?

Brian w wywiadzie stwierdził, że film biograficzny o Freddiem będzie szybciej niż wszyscy myślą, bo w przyszłym roku. Jak na razie zdjęcia do obrazu jeszcze nie ruszyły.

Na koniec tego roku Brian zapowiedział również trasę koncertową po Wielkiej Brytanii i Europie, w tym momencie brak informacji o konkretnych krajach i datach.

Pomalowali pomnik Freddiego

Ktoś w Montreux w niedziele w nocy nie mógł spać gdyż wziął farby w spreju i pomalował pomnik Freddiego na żółto i zielono. Fani na całym świecie wyrazili swoje oburzenie, nie zadowolenia nie krył również Peter Freestone. Służby miasta szybko zaczęły myć pomnik i obecnie już jest czysty.

Beznogi sobowtór Freddiego Mercury’ego i inne osobliwości. „Floryda” – świetny debiut Grzegorza Bogdała [RECENZJA]

W tych opowieściach spotkacie nawróconą prostytutkę, syna odrąbującego głowę matce oraz kobietę, która dzieli się z ptakiem celną obserwacją: „więcej jest takich ludzi, co ich wcale nie ma, niż takich, co są”.

Mieliście wujka, który zatruwał ględzeniem każde urodziny, a mimo to go lubiliście? Jeśli tak, to debiutancka „Floryda” Grzegorza Bogdała jest dla was. Pięć monologów ładnie genderowo rozdzielonych (trzy męskie, dwa kobiece), a w nich tak zwana proza życia podana monotonnie, ze znaczną liczbą nie zawsze potrzebnych szczegółów i obowiązkowo bez większego suspensu.

Bohaterowie nieszczególnie odnieśli życiowy sukces. W otwierającym tom „Ty mnie, ja ciebie” swe życie opowiada beznogi sobowtór Freddiego Mercury’ego. Jest „kopią, która przetrwała oryginał”, a po raz ostatni wystąpił w pierwszej edycji „Mam talent”.

Niestety „tumany nie zrozumiały, że patrząc na mnie, widzą takiego Freddiego, jakim by się stał, gdyby nie umarł”. Pojawiają się zabawne sytuacje. Gdy za komuny próbuje zdobyć kasety wideo z nagraniami idola, zostaje skontaktowany z człowiekiem, który może zdobyć wszystko. Spotykają się, człowiek pyta, co go interesuje: kobiety, mężczyźni, starcy, zwierzęta, trójkąty, gwałty? A bohater odpowiada, że Queen, najlepiej na koncercie w Budapeszcie.

W kolejnym opowiadaniu usłyszmy samotną kobietę rozmawiającą z ptakiem i mędrkującą nad życiem („więcej jest takich ludzi, co ich wcale nie ma, niż takich, co są”). Jej ojca wzięli na oddział ontologiczny i zmarł po tygodniu, co uprawnia ją do wydania sądu:

Ontologia to jest wykańczalnia ludzi

Ponadto pojawi się syn odrąbujący głowę matce, a w tle unoszą się zapach rosołu, prostytutka nawrócona na Jezusa Chrystusa i pisząca list do papieża oraz kamienicznik niemowa, który odzyskał głos.

Opowieści łączą się w literackich głębiach, np. po amputacji wzrost sobowtóra Freddiego wynosi 123 cm, czyli tyle, ile mierzy sobie karzeł z listu do Ojca Świętego. W opowiadaniach pojawia się oczywiście Floryda (w „Stiszowity” ukryta pod nazwą „Australia”). Może ona oznaczać dom spokojnej starości na Florydzie dla emerytowanych sobowtórów, imię jednej z zakonnic albo punkt docelowy morskiej podróży.

Floryda okazuje się na poły mityczną przestrzenią, ku której zmierzamy, a do której nie docieramy.

Grzegorz Bogdał, „Floryda”, Czarne, Wołowiec

Ocena: 4/5

z wyborcza.pl

Zmarł twórca legendarnych portretów

W wieku 86 lat zmarł Lord Snowdon, mąż księżniczki Małgorzaty siostry Elżbiety II. Lord Snowdon był fotografem, to jemu zawdzięczamy okładkę Queen Greatest Hits.

Kolejna książka o Freddiem

W listopadzie 2016 r. ukazała się książka Freddie Mercury: The Biography autorstwa Davida Breta. Można się spodziewać, że jest to reedycja wcześniejszych wydań biografii tego autora od roku 1996 do 2011 r.

Freddie Mercury: ćwierć wieku bez mistrza

Freddie Mercury był jednym z najbardziej niezwykłych artystów w całej historii muzyki rockowej i popowej, wyznaczał standardy i narzucał styl, a poprzeczkę ustawił tak wysoko, że do dziś mało kto jest w stanie do niej doskoczyć. Dziś mija 25 lat od jego śmierci.

Jeśli wobec wokalistów można użyć określenia „wizjoner”, to do tego artysty pasuje ono jak do żadnego innego. Był jednym z najbardziej utalentowanych twórców, którzy kiedykolwiek pojawili się ma scenie rockowej, popowej i w ich okolicach. Do mistrzowskiego poziomu opanował co najmniej trzy sprawy: umiejętność operowania własnym głosem na setki sposobów, talent do gry własnym wizerunkiem i kształtowania go w sposób nieustannie zwracający uwagę, a wreszcie – wiedzę o tym, jak postępować z mediami, żeby jadły z ręki i budowały popularność.

Freddie Mercury i Queen

Wokalista, który naprawdę nazywał  urodził się Farrokh Bulsara, urodził się w 1946 roku w stolicy Tanzanii, Zanzibarze. Dzieciństwo spędzał między rodzinnym domem i Indiami, dopiero jako osiemnastolatek trafił do Wielkiej Brytanii. Studiował grafikę i projektowanie, już podczas studiów grał w amatorskich zespołach. Właśnie wtedy poznał muzyków, z którymi potem występował w grupie Queen. Przez kilkanaście lat działalności zespół zdobył pozycję jednej z najoryginalniejszych i najważniejszych formacji świata, z powodzeniem balansującej między rockiem i popem. Do historii muzyki na zawsze weszło sporo albumów grupy i jej wielkich przebojów, takich jak m.in.: „We Are The Champions”, „Killer Queen”, „Somebody To Love” czy „Radio Ga-Ga”.
Bycie członkiem Queen pozwalało Mercury’emu na realizowanie wielu artystycznych ambicji i fantazji – wystarczy posłuchać niektórych kompozycji firmowanych przez zespół, żeby przekonać się, że dla jego członków nie istniały gatunkowe granice ani wykonawcze ograniczenia, a wokalista mógł z powodzeniem próbować swoich sił w najróżniejszych stylistykach, gatunkach i konwencjach.

Freddie Mercury i opera

Ale nawet ta różnorodność twórczości Queen nie wyczerpywała bynajmniej jego nieustającego dążenia do próbowania czegoś nowego i poszerzania granic tego, co mieści się w definicji szeroko rozumianej muzyki rozrywkowej – najlepszym przykładem są choćby projekty, w ramach których współpracował z wokalistkami operowymi. Najsłynniejszy przykład to jego występy u boku jednej z największych operowych div w historii, Montserrat Caballe.

The Show Must Go On

Pod koniec lat 80-tych artysta dowiedział się, że jest chory na AIDS, ale przez kilka lat skrzętnie ukrywał to przed światem. Oficjalnie poinformował o tym dopiero w przeddzień swej śmierci – zmarł 24 listopada 1991 roku, nagrywając wcześniej piosenkę o bardzo w tym kontekście wymownym tytule: „The Show Must Go On”.
Jeśli szukać dowodu na to, jak wielki miał talent, wystarczy podać ten niezwykle znamienny przykład: w 2015 roku na festiwalu Glastonbury artysta uznawany dziś za jedną z największych gwiazd sceny muzycznej, amerykański raper Kanye West, probówał zmierzyć się z jednym z największych osiągnięć z bogatego dorobku Mercury’ego, słynną piosenką, a właściwie prawdziwą etiudą wciśnięta z trudem w ramy kilkuminutowej kompozycji, „Bohemian Rhapsody”. Przepadł z kretesem. Nie udało mu się nawet zbliżyć do kunsztu i mistrzostwa, które kilka dekad temu zaprezentował  Mercury. Ćwierć wieku po śmierci mistrza, nadal na horyzoncie nie widać nikogo, kto mógłby iść z nim w zawody.

z cjg.pl


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube
  • Last.fm