Queen Forever sprzedaż

OLIS sprzedaż w okresie
24.11.2014 – 30.11.2014

28. Forever

Chart UK 16.

Sprzedaż na świecie 180 tys. (dwa tygodnie)

trzy tygodnie – 225,000

Love Kills w LP3

Można głosować na utwór Queen Love Kills ballad na liście przebojów Trójki. Utwór debiutował na 23 pozycji.

Złoto dla Forever

Płyta Forever uzyskała złoty status w Wielkiej Brytanii – sprzedaż 100 tys. w dwa tygodnie. Obecnie 13 miejsce sprzedaży.

Nowa płyta „Queen Forever”: Freddie Mercury i Michael Jackson na zawsze z nami

Na „Queen Forever” fani wreszcie mogą usłyszeć nagrany trzy dekady temu duet Mercury’ego i Jacksona. Czy to wystarczy, aby ten album był wydarzeniem?

Z dużej chmury mały deszcz. Tak można określić to, co się działo wokół tej płyty.

Miał być nowy album Queen. Gitarzysta Brian May i perkusista Roger Taylor zapowiadali dzieło na miarę „Made In Heaven” z 1995 r. Tamten album zawierał materiał, który wokalista Freddie Mercury nagrał z towarzyszeniem fortepianu. Poważnie już chory na AIDS Freddie dał kolegom wskazówki dotyczące brzmienia końcowych wersji utworów. Zgodnie z nimi zespół dograł resztę instrumentów. „Made In Heaven” tylko w Wielkiej Brytanii cztery razy pokryło się platyną, na całym świecie płyta rozeszła się w nakładzie 20 mln egzemplarzy.

Dlatego informacja, że May i Taylor wracają do piosenek z lat 80., zelektryzowała fanów. Nie chodziło co prawda o materiał zrealizowany jako całość z myślą o nowej płycie, ale i tak brzmiało to ciekawie. W dodatku muzycy przebąkiwali, że obok starych piosenek z Freddiem na płytę mogą wejść nowe numery śpiewane przez młodego Adama Lamberta, z którym w ostatnich latach koncertowali. Ten ryzykowny ruch bez wątpienia podzieliłby fanów, ale też zrobił z „Queen Forever” jedno z najgoręcej dyskutowanych wydawnictw jesieni.

Potem napięcie zaczęło opadać. Okazało się, że panowie myślą raczej o kompilacji, której stare, nieznane utwory Queen byłyby tylko częścią. Mowa była o pięciu piosenkach, stanęło na trzech. – Większość stanowić będą utwory z lat 80., gdy byliśmy na topie. Wielkie ballady z epickim brzmieniem – zapowiadał May, ale i to się nie sprawdziło. Na „Queen Forever” można znaleźć znane piosenki Queen z lat 70., 80. i 90. Zaplątały się nawet dwie z „Made In Heaven”.

Rola prawdziwych atrakcji przypada więc trzem nieznanym numerom. Tylko że nie są to autentyczne premiery. „Let Me In Your Heart Again” w 1988 r. znalazła się na solowej płycie żony Maya Anity Dobson. Queen nagrali ją pięć lat wcześniej podczas sesji do „The Works”. To typowa dla tej grupy piosenka utrzymana w średnim tempie – momentami dość rockowa, momentami bombastyczna, ubarwiona charakterystycznymi harmoniami wokalnymi i wyrazistą interpretacją Freddiego. „Love Kills” fani znają jako pierwsze solowe nagranie Mercury’ego, zrealizowane w 1984 r. na potrzeby nowej wersji słynnego filmu „Metropolis” Fritza Langa. Wtedy dynamiczny, dyskotekowy numer – na „Queen Forever” zmienia się w dostojną balladę.

Prawdziwą perełką jest ostatni ze starych-nowych utworów. Też już w sumie znany – w 1985 r. wszedł na solową płytę Mercury’ego – „Mr Bad Guy”. Na „Queen Forever” znalazła się wersja z 1981 r., gdy Queen nagrywali „Hot Space”. Poddana producenckiej obróbce przez Williama Orbita, podniosła, emocjonalna, trochę musicalowo zaaranżowana ballada zachowała wiele ze znanej wersji. Tyle że w drugiej zwrotce słyszymy rozwibrowany głos Michaela Jacksona. Krążyły już rozmaite, nie do końca profesjonalnie zrealizowane wersje tego utworu, nawet taka, w której głosy wokalistów były na siebie nałożone. Teraz fani otrzymują porządnie skrojony i zaaranżowany efekt współpracy Freddiego i Michaela.

Czy jednak „Queen Forever” nabiera przez to szczególnego znaczenia? Dla zagorzałych fanów to na pewno rarytas. Ale jako całość płytę łatwo umieścić gdzieś między udanym materiałem na gwiazdkowy prezent (listopadowy termin premiery to pewnie nie przypadek) a skokiem na kasę, w jakim wyspecjalizowały się ostatnio wielkie wytwórnie płytowe.

Światowe koncerny, które niedawno trzęsły rynkiem fonograficznym, dziś, w czasach cyfrowej dystrybucji muzyki i serwisów streamingowych, przypominają kolosy na glinianych nogach. Ale wciąż mają prawa do katalogów nagrań gwiazd z minionych dekad. Opakowane na nowo klasyczne pozycje zawsze znajdą nabywców. Fani w średnim wieku wciąż są lojalni wobec gwiazd swojej młodości, a nawet najlepiej znany tytuł wydany w formie deluxe będzie dla nich fajnym gadżetem.

W pozycjach typu „Queen Forever” ujawnia się jednak coś znacznie ważniejszego niż tylko aspekt komercyjny – tęsknota współczesnej popkultury za porządkiem sprzed lat. W tamtym świecie gwiazdy świeciły pełnym blaskiem, a ich sława trwała nawet kilka dekad.

Dzisiejszą scenę charakteryzuje ogromna dynamika i zmienność, a artyści osiągający gwiazdorską pozycję rzadko okazują się postaciami na miarę dawnych idoli. Utrudnia im to zresztą rzeczywistość zdominowana przez cyfrowe media, które błyskawicznie mielą kolejne trendy i reprezentujących je artystów. Nieustannie dostarczając gigabajtów zdjęć, filmów, tekstów wrzucanych na Facebooka czy Twittera, odzierają artystów z magii, która towarzyszyła wykonawcom pop z lat 70. czy 80.

Mercury czy Jackson dla swoich dorosłych dziś fanów są wspomnieniem młodości, ale pozostają też mitem. Równocześnie są jednak mitem współczesnej popkultury – wyrazem ponadpokoleniowej nostalgii za czasami, w których takie kariery, konstruujące tak silne legendy i windujące popularność do tak wielkiego poziomu jak w przypadku Mercury’ego czy Jacksona, były w ogóle możliwe.

Taka nostalgia stanowi bazę dużo poważniejszą niż zwykły sentyment fanów. Brian May pierwotnie zapowiadał, że na „Queen Forever” wejdą dwie piosenki śpiewane wspólnie przez Freddiego i Michaela. Skończyło się na jednej. A druga? Gitarzysta nie wymienił tytułu, można snuć domysły. Była przecież jeszcze pierwotna wersja numeru „State Of Shock”. Nad utworem wydanym w 1984 r. przez The Jacksons z Mickiem Jaggerem pracował początkowo Mercury. Była też piosenka „Victory”, kolejne wspólne dzieło Jacksona i frontmana Queen z pierwszej połowy lat 80. W archiwach na pewno coś jeszcze się znajdzie. „Queen Forever” doczeka się następców.

z gazeta.pl / w wersji papierowej Gazety Wyborczej 24.11

Sprzedaż Forever na świecie

W pierwszym tygodniu sprzedaż płyty szacowana na 123 400 szt. Zaś Rainbow w pierwszym tygodniu miało 38,7 tys. szt.

OLIS

Forever Queen debiutuje na 8 pozycji sprzedaży w Polsce.

Notowania Queen Forever

Japonia #16
Francja #12
Austria #8
Hiszpania #8
Niemcy #7
Szwajcaria #4

USA #38

Midweek UK Albums Top 5

1 Pink Floyd – The Endless River (92.2k)
2 Foo Fighters – Sonic Highways (58.2k)
3 Sam Smith – In The Lonely Hour (20.2k)
4 Ed Sheeran – x (18.8k)
5 Queen – Queen Forever (17.2k)

iTunes sprzedaż Forever

Let Me In Your Heart Again

#12 Russia

#15 Peru

#20 Panama

#32 Spain

#35 Argentina

#40 Colombia

#44 Italy

#47 Turkey

#48 Netherlands

#52 Czech Republic

#68 Japan

#69 United Kingdom

#76 India

#79 Brazil

#82 Sweden

#84 Mexico

#85 Lithuania

#86 Chile

#102 Luxembourg

#102 Norway

#110 Canada

#112 Denmark

#112 Switzerland

#115 Poland

#116 Austria

#116 Netherlands

#122 Germany

#123 South Africa

#131 Belgium

#138 New Zealand

#141 Australia

#149 Ireland

#153 Bermuda

#158 Indonesia

#161 United States

#177 Hong Kong

#188 France

#190 Malta

Queen Forever

#3 Chile

#3 Tajikistan

#4 Argentina

#4 Estonia

#5 Kazakhstan

#5 Portugal

#5 Ukraine

#6 Italy

#6 Luxembourg

#7 Belarus

#7 Poland

#8 Hungary

#8 India

#8 Switzerland

#9 Netherlands

#9 Russia

#10 Malaysia

#10 Norway

#10 Singapore

#11 Belgium

#11 Greece

#11 Hong Kong

#11 Japan

#11 Norway

#12 United Kingdom

#12 Brazil

#12 Italy

#12 Mexico

#13 Armenia

#14 Austria

#14 Czech Republic

#14 Denmark

#14 Germany

#15 Ukraine

#17 France

#17 Turkey

#18 Taiwan

#19 Bulgaria

#21 Thailand

#25 Azerbaijan

#30 Estonia

#33 Japan

#36 Sri Lanka

#42 Romania

#46 Honduras

#48 Denmark

#49 United Kingdom

#50 Ireland

#50 Sweden

#56 Indonesia

#58 Turkey

#65 Namibia

#66 Slovakia

#70 Russia

#83 Vietnam

#86 Slovenia

#87 Nigeria

#90 New Zealand

#93 Paraguay

#98 Bulgaria

#104 France

#112 Slovakia

#115 Ecuador

#127 Belgium

#141 Oman

#142 Peru

#191 Australia

#191 Lithuania

#192 Lebanon

#193 Spain

#196 Spain

Let Me In Your Heart Again mix William Orbit

Remix wykonany na rzecz kampanii charytatywnej (Coca-Cola) RED (SHARE THE SOUND OF AN AIDS FREE GENERATION) z którego zyski pójdą na Global Fund. Utwór dostępny na iTunes w cenie 1,29 funta.

Przy okazji można wygrać ekskluzywne bilety na koncert Queen+Adam Lambert i wizytę w Montreux lub wykupić gadżety. http://www.omaze.com/experiences/queen

Queen Forever gadżety

W oficjalnym sklepie Queen: koszulki z okładka, kubek, litografia, bluza, podkoszulek wzorowany na stroju Freddiego czy gratisowa torba na zakupy.


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube
  • Last.fm