Brian o ataku w Manchesterze

Brian May, gitarzysta zespołu Queen wypowiedział się na temat ataku terrorystycznego w Manchesterze.

Podczas koncertu wokalistyki Ariany Grande doszło do tragicznego w skutkach ataku, który spowodował śmierć 22 osób.

Gdy koncert dobiegł końca, 22-letni mężczyzna, Salman Abedi, popełnił samobójstwo detonując bombę w pobliżu obiektu, wywołując tym samym panikę wśród zgromadzonych fanów.

W ostatnim wywiadzie dla NME, May został spytany o swoje stanowisko w tej sprawie:

Obudziłem się i zobaczyłem wiadomości o Manchesterze. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było umieszczenie posta na Twitterze o tym wydarzeniu, aby po prostu wyrazić swój żal i współczucie dla tych ludzi. Były tam matki, które zauważyły te wiadomości w internecie i nie wiedziały, czy ich dzieci przeżyły. To najgorsza rzecz jaka może się przytrafić. Dla mnie jest to wręcz niewyobrażalne, jak dużą nienawiść należy posiadać, aby zabijać dzieci.

Zdaniem May’a zwalczanie takich groźnych sytuacji nie powinno odbywać się w tak samo brutalny sposób, gdyż władze atakując terrorystów nie są w stanie osiągnąć zamierzonego skutku:

Obawiam się, że postrzegam wszystko jako przypadek. Poza tragedią przychodzi czas na zdobycie wiedzy i świadomości. Tony Blair i David Cameron nadal posiadają postawę, która pokazuje, że można zwalczyć przemoc poprzez przemoc. Nie wierzę w to. Wierzę jednak, że musimy zmieść to wszystko na bok i zacząć od nowa.

Gitarzysta w pełni sprzeciwia się nagłym reakcją zarówno władz, jak i obywateli, którzy reagują przemocą:

Jeśli myślimy, że naprawdę możemy zwalczyć taki typ gwałtownego zachowania będąc  gwałtownymi i rasistowskimi i reagując w taki sposób, jesteśmy zagrożeni najstraszniejszą tragedią na świecie, ponieważ przez takie zachowanie będzie się to nasilać.

May stara się walczyć o zakończenie cyklów przemocy traktując to tragiczne zdarzenie ze współczuciem dla wszystkich, którzy byli jego świadkami i w wyniku tego ucierpieli. Przyznaje zaś, że nie odczuwa współczucia w kierunku osoby, która dokonała bombardowania. Jednak zwraca uwagę na to, aby zaostrzyć bezpieczeństwo i unikać takich sytuacji nie będąc przy tym agresywnym w stosunku do potencjalnie zagrażających innym osób.

Queen wraz z Adamem Lambertem zagrają koncert w Manchester Arena 9 grudnia. May zaznacza, że nie mają zamiaru odwoływać tego wydarzenia.

Nie będziemy nic odwoływać, bo życie musi toczyć się dalej. To jest to czego oni od nas oczekiwali — aby nasze życie zostało zrujnowane. Chcieli powstrzymać nas przed tworzeniem muzyki, tańczeniem i byciem szczęśliwymi, a my musimy trzymać się tego, w co wierzymy. Więc nie, nie będziemy niczego odwoływać.

Formacja ma w planach trasę koncertową po Europie. 6 listopada pojawią się w łódzkiej Atlas Arenie.

z terazrock.pl

Christopher Lambert: „Każdy aktor jest nieśmiertelny”

Co takiego jest w tym „Nieśmiertelnym”, że ludzie wciąż go oglądają?

Powód jest prosty: to bardzo romantyczny film, nie chodzi w nim tylko o akcję. Masz tu głównego bohatera, który żyje od 450 lat i musiał patrzeć na śmierć wszystkich, których kochał. Jak sobie z tym poradzić? Właśnie to mnie zainteresowało, kiedy po raz pierwszy przeczytałem scenariusz.

Akcja jest fajna, a jeśli do tego masz wspaniałą historię, film staje się czymś więcej. Minęło 30 lat i ludzie wciąż oglądają „Nieśmiertelnego”. Myślę, że jego wielkość bierze się też z tego, że opowiada o bolesnej stronie nieśmiertelności, o tym, że ceną za nią jest przeżywanie innych ludzi.

A sam czujesz się „Nieśmiertelny”? W końcu stałeś się legendą, będziesz żył razem z filmem.

Nie. Ale w pewnym sensie każdy aktor jest nieśmiertelny. Możesz oglądać filmy, które zostały nakręcone 100 lat temu. Widzieć na ekranie twarze ludzi, którzy już dawno nie żyją. To jest właśnie nieśmiertelna strona bycia aktorem.

Ile razy oglądałeś „Nieśmiertelnego”?

Ja? Tylko raz, żeby móc rozmawiać z prasą. Nie lubię oglądać siebie na ekranie. To jak słuchanie swojego nagranego głosu. Zawsze wydaje ci się, że słyszysz kogoś innego.

Pamiętasz, co myślałeś po seansie?

Że wizja Russella Mulcahy jest niezwykła. Nawet dzisiaj tylko kilku reżyserów ma to, co Russell miał wtedy: niesamowitą wizję. Dzięki niej ten film wciąż wyprzedza czas.

Ulubiona scena z filmu?

Lubię wszystkie te, które przeplatają lata 80. ze średniowieczem. Zawsze mi się podobały, zwłaszcza ta z akwarium.

A jak wyglądała praca nad teledyskiem do „Princes of the Universe”? Byłeś na scenie z Queen.

To było niezwykłe. Malutki, prywatny koncert dla ekipy, która składała się z 15 osób.

Plotka głosi, że nie umiałeś mówić po angielsku, kiedy dostałeś rolę Connora w „Nieśmiertelnym”.

Nieprawda. Nauczyłem się angielskiego przed „Greystoke”. Ale przed „Nieśmiertelnym” musiałem popracować nad moim szkockim akcentem, bo Connor jest Szkotem. A potem próbowałem znaleźć specjalny akcent dla tej postaci. W końcu żył przez setki lat, podróżował po całym świecie. Nie mógł być Amerykaninem, nie mógł być Francuzem. Mówi z akcentem środkowoatlantyckim.

Jest „z wielu różnych miejsc”.

Właśnie tak. Jak ja. Urodziłem się w USA, wychowałem w Szwajcarii, bywałem i w Londynie, i w Stanach Zjednoczonych, a żyję we Francji. Ja też stworzyłem swój własny akcent. I tak jak Connor nie umiem odpowiedzieć na pytanie: „skąd jesteś?”.

Sean Connery jest Szkotem. Pomagał ci w pracy nad akcentem?

Tak, kilka razy rzucił jakąś uwagę.

A jak było z „Nieśmiertelnym II”? To okropny sequel. Dlaczego zgodziłeś się w nim zagrać?

Bo podpisałem kontrakt na dwa filmy. Dostałem scenariusz, który nie miał nic wspólnego z pierwszą częścią. I musiałem w tym zagrać. W czasie promocji filmu, mówiłem ludziom: jeśli liczycie na sequel „Nieśmiertelnego”, nie oglądajcie tego filmu. Producenci pytali mnie wtedy, czy zwariowałem. Powiedziałem, że nie zamierzam okłamywać widzów. „Nieśmiertalny II” nie miał nic wspólnego z oryginałem. Trzecia część to już bardziej sequel „jedynki”.

Czułeś się w potrzasku jako aktor po „Nieśmiertelnym”?

Nie. Miałem szczęście, że mogłem grać w filmach. Czasami amerykańskich, czasami francuskich, czasami włoskich. „Nieśmiertelny” zapisał się w pamięci widzów pewnie bardziej niż inne moje filmy. Ale zrobiłem ich mnóstwo. W lutym skończyłem pracę nad moim nowym filmem z Julianne Moore, „Bel Canto”. Gram w nim francuskiego ambasadora.

co byś powiedział na remake „Nieśmiertelnego”?

Minęło tyle lat. Jeśli chcą zrobić dokładnie ten sam film, to nie jestem zainteresowany. „Nieśmiertelny” wciąż przyciąga ludzi. Jaki jest sens w robieniu go od nowa? Jeśli coś jest uwielbiane przez miliony ludzi na całym świecie, to nie ruszasz tego i już. Tak jak „Łowcy androidów”. Dla mnie to arcydzieło. Po co je ruszają?

Bo chcą znowu zarobić.

Nie dotknę znowu „Nieśmiertelnego”, chyba że to będzie niesamowity scenariusz. Zobacz, co zrobili z „Obcym”.

z http://cojestgrane24.wyborcza.pl

Urodziny płyty „The Miracle” zespołu Queen

28 lat temu, po blisko trzyletniej przerwie, zespół Queen wydał album „The Miracle”, który pokrył się pięciokrotną platyną!

Długa przerwa pomiędzy powstaniem płyt „A Kind of Magic” i „The Miracle” wywołała liczne plotki o możliwym rozpadzie zespołu Queen, jednak nic bardziej mylnego! W rzeczywistości był to wspaniały okres dla zespołu. Podjęto wtedy decyzję, aby wszystkie piosenki podpisywać wspólnie, co pozwalało uniknąć kłótni o pieniądze. O umieszczeniu utworu na albumie miała natomiast decydować jego klasa, a nie autorstwo.

Album „The Miracle” początkowo miał nazywać się „The Invisible Men”, ale jego tytuł zmieniono trzy tygodnie przed premierą. Krążek wydany przez wytwórnię Parlophone odniósł niezwykły sukces komercyjny - na całym świecie sprzedano aż 7 milionów egzemplarzy. Znalazły się na nim takie hity jak „Breakthru”, „I Want It All”, „The Miracle” i „The Invisible Man”. Niestety promocji płyty nie połączono z trasą koncertową w związku z bardzo złym stanem zdrowia Freddiego Mercury’ego, który chorował już wtedy na AIDS. W ramach rekompensaty, zespół promował swoją płytę wydając aż pięć singli i widowiskowe teledyski. Do innych pomysłowych zabiegów mających wzbudzić zainteresowanie płytą należy także jej oprawa graficzna. Na okładce zostały przedstawione twarze członków zespołu, zlane ze sobą za pomocą techniki cyfrowej. Inspiracją dla grafików był singiel grupy Iron Maiden pod tytułem The Clairvoyant.

Część nakładu ukazała się w formie boxu z CD wraz z krótką biografią zespołu, notatkami prasowymi i zdjęciem. Uruchomiono także specjalny numer telefoniczny, pod którym można było usłyszeć, jak gitarzysta Brian May opowiada o nowym albumie i gra kilka utworów. Wydano również kompaktowy maksisingel „The Miracle”, zawierający trzy utwory: „The Miracle”, „Stone Cold Crazy” i „My Melancholy Blues”. W listopadzie 1989 roku wytwórnia Baktabak wydała płytę kompaktową z nieautoryzowanym wywiadem z zespołem.

8 lipca 2009 roku wydawnictwo uzyskało status platynowej płyty w Polsce.

z http://rockradio.tuba.pl/

Roger w wersji audio

Od 2 czerwca do kupienia wersja audio Journey’s End Rogera Taylora na iTunes, Amazonie i Google Play.

Brian i Paul

Takie spotkania wieczorami w Londynie.

Brian będzie podpisywał książki

26 maja w londyńskiej księgarni Waterstones przy Piccadilly swoją książkę ‚Queen in 3-D’ będzie podpisywał Brian.

Sprzedaż koncertu w Łodzi

Na dziś sprzedaż wynosi ok. 6700 miejsc, gorzej ciut tylko Budapeszt ok.6500 przy podobnych areanach. Większość koncertów w Europie jest wyprzedana, większa ilość biletów zostaje w Wiedniu, Pradze (ok.2,500 z 14300) czy Kopenchadze. Sprzedaż trasy w Europie wynosi ok. 78%, w USA ok. 89%.

Orkiestra Złotych Przebojów

„Orkiestra Złotych Przebojów” to ogólnopolski projekt trasy koncertowej. Znakomita Orkiestra Kameralna Silesian Art Collective pod dyrekcją Mateusza Walacha wraz artystami: Małgorzatą Ostrowską, Felicjanem Andrzejczakiem, Nataszą Urbańską i Mateuszem Ziółko wykona najbardziej znane hity z XX i XXI wieku w całkiem nowej aranżacji.
 Trasa koncertowa rozpocznie się 9 września w Opolu, a zakończy 26 listopada w Hali Stulecia we Wrocławiu.

Fascynujące widowisko sceniczne pełne niezapomnianych emocji, za sprawą innowacyjnych i dynamicznych aranżacji pozwoli widzom odkryć na nowo znane i lubiane, legendarne hity.

Na scenie zaprezentują się niezawodni artyści: Małgorzata Ostrowska, Felicjan Andrzejczak, Natasza Urbańska i Mateusz Ziółko.

Podczas koncertowego show usłyszymy przeboje: „Aleja gwiazd” Zdzisławy Sośnickiej, „Freedom” George’a Michaela, „I feel good” Jamesa Browna, „Sex bomb” Toma Jonesa, „Don’t stop me now” grupy Queen,”Mój jest ten kawałek podłogi” zespołu Mr Zoob, „Nic nie może wiecznie trwać” Anny Jantar, „Uptown funk” Bruno Marsa, „Shut up and dance” Walk The Moon i wiele innych przebojów.

Terminarz trasy koncertowej „Orkiestra Złotych Przebojów”:

- Opole – Amfiteatr, 9 września 2017 r.;
- Poznań – Hala Arena, 23 września 2017 r.;
- Gdańsk – Ergo Arena, 7 października 2017 r.;
- Warszawa – Hala Torwar, 8 października 2017 r.;
- Katowice – Hala Spodek, 14 października 2017 r.;
- Łódź – Atlas Arena, 22 października 2017 r.;
- Szczecin – Azoty Arena, 10 listopada 2017 r.;
- Wrocław – Hala Stulecia, 26 listopada 2017 r.

z http://zloteprzeboje.tuba.pl/

Journey’s End – informacje

Journey’s End.  The Music.

Kompozycja i wykonanie Roger Taylor. 2016.

(wokal, fortepian, klawisze, gitara i bas)

Dodatkowe klawisze Joshua J Macrae

dodatkowa gitara Jason Falloon.

producent Roger Taylor i Joshua J Macrae.

Czas 6:50

Journey’s End. Cinematic Short.

Dostępne na iTunes 

Kompozytor: Roger Taylor

Reżyser: Stuart Brennan

Produukcja: Sarina Taylor, Stuart Brennan

Zdjęcia: Brendon McGinty

Pomysł: Sarina Taylor, Roger Taylor, Stuart Brennan

Współproducent i inzynier- Joshua J Macrae

Czas: 6:58

Film od Rogera i Sariny

5 maja na iTunes będzie miał premierę 8minutowy filmik produkcji Sariny i Rogera o życiu perkusisty Queen, całość trwa 8 minut i był kręcony w rodzinnych stronach Rogera i w Kornwalii.


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube
  • Last.fm