Queen w reklamie kawy Jacobs

W Polskiej Tv również można zobaczyć ta wersje reklamy kawy Jacobs z utworem Queen Don’t Stop me now

XXIII Trójkowy Top Wszech Czasów

985. Las palabras de amor (The Words of Love)

958. Brian May — Too Much Love Will Kill You

582. Bicycle Race

575. Killer Queen

564. Freddie Mercury — Livin’ on My own

408. A Kind of Magic

397. Freddie Mercury — I Was Born to Love You

346. Freddie Mercury & Montserrat Caballé — Barcelona

327. Thesy Are the Days of Our Lives

322. I Want it All

285. Another One Bitest The Dust

243. Somebody to Love

212. Radio Gaga

167. We Will Rock You

150. I Want to Break Free

138.  Wants to Live Forever

113. We Are the Champions

76. Innuendo

40. The Show Must Go On

1. Bohemian Rhapsody

W tym roku udział w głosowaniu wzięło 15 906 osób
Oddano 1 344 311 głosów
Zwycięzca otrzymał 7316 głosów
czyli wybrało go 46% głosujących
Aby znaleźć się w TOP100 tegorocznego
notowania należało uzyskać 2466 głosów

Co porabia syna Johna Deacona ?

Pierwsze video na YT od najmłodszej latorośli Johna Camrona

W Biedronkach

Od 19.12 do 31.12 w sieci Biedronek DVD z koncertem Queen z Budapesztu w cenie 19,99 zł

Queen Symfonicznie. W Atlas Arenie padł rekord

W sobotę w Atlas Arenie wystawiono projekt „Queen Symfonicznie”. To jak do tej pory największy koncert zespołów prowadzonych przez Jana Niedźwieckiego. 3,5 tys. osób śpiewało z Freddiem „We Will Rock You”, „We Are The Champions” i „I Want To Break Free”.

Projekt „Queen Symfonicznie” od pięciu lat tworzy zespół Alla Vienna i chór Vivid Singers prowadzone odpowiednio przez Jana Niedźwieckiego i Dawida Bera. W Polsce i zagranicą prezentowali go już ponad 100 razy, gromadząc pod sceną łącznie blisko 60 tys. widzów. W Łodzi padł rekord. „Queen Symfonicznie” zobaczyło 3,5 tysiąca osób. To oznacza, że swój najlepszy wynik frekwencyjny z Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu łódzcy muzycy pobili aż dwukrotnie.

Mocny debiut

Sobotni koncert projektu „Queen Symfonicznie” to pierwsze wydarzenie od początku do końca wyprodukowane wyłącznie przez Atlas Arenę. Stosując szkolną skalę debiut wypadł na 4+.

Sprawdził się system kotar wygradzających halę, tworząc w niej na czas koncertu przestronny amfiteatr. Publiczność mogła śledzić to co dzieje się na scenach aż na trzech telebimach. Ciężko jest też narzekać na nagłośnienie hali. Jeśli można się do czegoś przyczepić to są to krany kamerowe, które delikatnie utrudniały śledzenie tego co działo się na scenie. Nie jest to jednak błąd, który zaważyłby na jakości całego przedsięwzięcia.

Classic meets pop

Debiutujący w roli organizatora włodarze Atlas Areny mieli świetnych partnerów. „Queen Symfonicznie” to widowisko dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, w których muzyka poważna spotyka się z rockowym temperamentem utworów Mercury’ego. Opracowań Jana Niedźwieckiego tym razem na dużą 40-osobową Hollyłódzką Orkiestrę Filmową wydobywają to co w piosenkach Queen najlepsze – bogactwo dźwięków. Utwór „The Millionaire Waltz” można pomylić z XIX-wieczną kompozycją. Jeszcze mocniej wybrzmiewa nieśmiertelne „Bohemian Rhapsody”, bo cała część operowa jest wykonywana na żywo, a nie jak na większości koncertów łącznie z tymi dawanymi przez idolów Niedźwieckiego – odtwarzana z taśmy.

Kolekcjonerzy momentów

Podczas sobotniego koncertu momentów, które zapadną nam w pamięci na długo było co najmniej kilka. Utwór „Barcelona”, w którym oryginalnie niezwykły duet z Freddiem Mercury stworzyła hiszpańska śpiewaczka Montserrat Caballe wykonali nagrodzeni owacjami na stojąco: Michał Szpak i sopranistka Joanna Woś. Gwiazda X-Factora, która mimo świetnego występu nie dorównała swojej partnerce, zrehabilitowała się w drugiej części koncertu śpiewając „Love Of My Life”.

Owacjami na stojąco dostał też Freddie Mercury, w którego wcielił się Sebastian Machalski z warszawskiego Teatru Rampa. On żyje jego życiem. To widać w wyuczonych do perfekcji gestach i ruchach oraz słychać, ale nie tylko w kompozycjach jak np. „We Will Rock You”, „We Are The Champions” czy „I Want To Break Free” ale też wszystkim tym co dookoła. Spuentowany słowem „fuck” konkurs z publicznością na kto lepiej wyciągnie wokalizę jest tego najlepszym przykładem. Nawet jeśli pojawiają się gdzieś braki (skala głosu Freddiego obejmowała cztery oktawy) zręcznie tuszował je chór Vivid Singers.

W nowej roli

Bez względu na to jak równy był to koncert, słabych momentów raczej nie było, najciekawiej wypadły bisy, w których symfonicy weszli w skórę gwiazd rock. Chcąc poczuć się jak w hali koncertowej – w końcu grali w Atlas Arenie – poprosili publiczności o stawienie się pod sceną. Tłum bez chwili wahania rzucił się na wskazane miejsce. Nie mam żadnych wątpliwości. Ten spontaniczny gest był najlepszą rekomendacją jaką można było wystawić wszystkim występującym tego wieczoru muzykom. Brawo!

z gazeta.pl

Szpak śpiewa Barcelonę

Wykonanie Barcelony w ramach Queen Symfonicznie

Promocja w Biedronce na QUEEN – A NIGHT AT THE ODEON

Za 20 zl w dniach  od 08.12 do 12.12 w Biedronkach płyta CD QUEEN – A NIGHT AT THE ODEON.

Krótkimetraż i Bohemian Rhapsody

Twórcy youtube’owego kanału Corridor i Bohemian Rhapsody.

Queen w zwiastunie polskiego filmu

6 stycznia w kinach „Po prostu przyjaźń” a tym czasem w zwiastunie wykorzystano piosenkę Queen.

Queen in 3D

Na maj 2017 Brian ze współpracownikami zapowiada swoją kolejną publikację stereograficzną. Tym razem będzie to Queen in 3D zdjęcia archiwalne z Freddiem oraz nowsze.


https://www.instagram.com/p/BNrr_gWDx9z/

Lords Of Black – „Innuendo”

Wokalista Ronnie Romero grający na co dzień w zespole Lords of Black, występuje również z Rainbow.

Na drugim albumie zespołu Lord of Black znalazł się bonus w postaci Innuendo, ostatnio został udostępniony online.

Nagranie koncertowe The Queen Extravaganza

20 listopada koncert coverbandu The Queen Extravaganza, na widowni byli obecni Roger i Spike. Można zakupić oficjalny zapis z tego koncertu w postaci mp3 lub CD.

Freddie Mercury. Czempion rocka

Freddie Mercury urodził się w 1946 r. na Zanzibarze jako Farrokh Bulsara. Jego rodzina mieszkała też w Indiach, a do Wlk. Brytanii przeniosła się w 1964 r. Freddie chodził tam do szkoły artystycznej, a w 1971 r. założył Queen. W latach 80. nikt się nie martwił, że Rolling Stonesi przeżywają słabiutką dekadę, bo było Queen. Sprzedali ponad 150 mln płyt.

Freddie Mercury zmarł 24 listopada 1991 r. po zapaleniu oskrzeli. Tuż przed śmiercią przyznał, że ma HIV i AIDS. Ceremonię pogrzebową przeprowadzono w obrządku jego rodziców – zaratusztriańskim. Gdzie jest grób Freddiego, wie tylko jego przyjaciółka Mary Austin.

Był najbardziej kolorową postacią świata MTV, który do Polski wdarł się razem z przełomem ’89 roku. Dostojny i trochę bufonowaty jako wokalista emanował siłą i radością. Miał świetny głos. Ogromne wrażenie robiła jego umiejętność panowania nad tłumem. Gdy Queen grało na londyńskim Wembley, Freddie skinieniem ręki sterował kilkudziesięcioma tysiącami widzów.

Zdaniem krytyków uosabiał kicz. Sumiaste wąsy miały przykrywać mało wyjściowy zgryz, a jeszcze Freddie przywdziewał obcisły kostium arlekina albo żółtą skórzaną kurtkę na nagi tors. Nagrał płytę ze śpiewaczką operową Montserrat Caballé. Paradował po scenie w koronie i płaszczu obszytym gronostajem, każdy koncert kończył brytyjski hymn.

Czy ktoś taki mógł się równać z poważnymi gwiazdami? Okazało się, że tak. Pół roku po śmierci Freddiego na Wembley piosenki Queen śpiewali David Bowie, Elton John, Annie Lennox, Metallica, Robert Plant czy U2. Wszyscy święci popu pokłonili się Freddiemu.

Koledzy z Queen grali dalej bez niego, ale dla fanów Freddiego to już było nie to. Teraz czekają na film Bryana Singera „Bohemian Rapsody”. Rolę Freddiego dostał Rami Malek znany z serialu „Mr. Robot”.

z gazeta.pl


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube
  • Last.fm