Brian May i The Sunday Times

Brian May ostro skrytykował magazyn „The Sunday Times” za przeprowadzony z nim wywiad.

Magazyn „The Sunday Times” w zeszłotygodniowym wydaniu opublikował specjalny dodatek poświęcony zespołowi Queen. Pretekstem była książka „Queen In 3-D”, która ma ukazać się 25 maja 2017 roku. Powstały artykuł okazał się jednak zupełnie inny niż spodziewał się tego gitarzysta Queen.

Queen w Polsce

Brian May na swojej stronie internetowej (pełny tekst jego oświadczenia możecie przeczytać pod tym adresem) napisał, że udostępnił magazynowi „The Sunday Times” na wyłączność wszystkie zdjęcia, które znajdą się w książce, a które w większości wcześniej nie były nigdzie publikowane. Tymczasem…

… wykorzystali tylko dwa z nich, z czego jedno zostało wydrukowane w wielkości niewiększej od znaczka pocztowego. Reszta artykułu zilustrowana została starymi, zwykłymi zdjęciami Bóg wie skąd. Artykuł zaczyna się słowami: „Tragedia, rozpusta… i karły”. Żaden z tych przewałkowanych tematów nie jest poruszany w książce, ani nie został poruszony w wywiadzie.

Brian May ma także zarzuty wobec dziennikarki Krissi Morison, która przeprowadziła z nim wywiad.

Ta kobieta przyszła do mojego domu, udając fankę, która zgodnie z umową miała napisać miły artykuł o książce. A napisała żałosne, sensacyjne brednie. Jestem wściekły i obrzydzony. Od dawna nie spotkałem się z tak prostackim dziennikarstwem i nie doświadczyłem takiego nadszarpnięcia zaufania. Proszę, zignorujcie te brednie. Książka nie ma z nimi nic wspólnego.

Brian May ponadto wspomina, że przez kilka miesięcy stosował się do umowy z gazetą, mimo że była dla niego niekorzystna, i nie udostępniał zdjęć z książki innym mediom.

Najgorsze, że ludzie zobaczą ten artykuł i pomyślą, że taki jest mój punkt widzenia, że o tym jest książka. Oczywiście, nic bardziej mylnego. Nie mogę uwierzyć, że mieli dostęp na wyłączność do wspaniałych zdjęć, które zapierają dech w piersiach, a do zilustrowania artykułu wybrali przypadkowe fotografie.

Swój wywód Brian May kończy słowami:

Oto wiadomość dla ciebie, Krissi Morison i twoich kumpli-szumowin. Mam nadzieję, że uważacie, że było warto. Bo ani ja, ani żaden inny, inteligentny czytelnik tej farsy nie poświęci wam już więcej czasu.

Queen In 3-D” to 256-stronicowa książka autorstwa Briana Maya zawierająca ponad 300 wcześniej niepublikowanych zdjęć z historii Queen. Do książki dołączony będzie stereoskop OWL, który został opatentowany przez Briana Maya, a który pozwoli oglądać zdjęcia w trzech wymiarach. Więcej o niej możecie dowiedzieć się pod tym adresem.

z terazrock.pl

Christopher Lambert: „Każdy aktor jest nieśmiertelny”

Co takiego jest w tym „Nieśmiertelnym”, że ludzie wciąż go oglądają?

Powód jest prosty: to bardzo romantyczny film, nie chodzi w nim tylko o akcję. Masz tu głównego bohatera, który żyje od 450 lat i musiał patrzeć na śmierć wszystkich, których kochał. Jak sobie z tym poradzić? Właśnie to mnie zainteresowało, kiedy po raz pierwszy przeczytałem scenariusz.

Akcja jest fajna, a jeśli do tego masz wspaniałą historię, film staje się czymś więcej. Minęło 30 lat i ludzie wciąż oglądają „Nieśmiertelnego”. Myślę, że jego wielkość bierze się też z tego, że opowiada o bolesnej stronie nieśmiertelności, o tym, że ceną za nią jest przeżywanie innych ludzi.

A sam czujesz się „Nieśmiertelny”? W końcu stałeś się legendą, będziesz żył razem z filmem.

Nie. Ale w pewnym sensie każdy aktor jest nieśmiertelny. Możesz oglądać filmy, które zostały nakręcone 100 lat temu. Widzieć na ekranie twarze ludzi, którzy już dawno nie żyją. To jest właśnie nieśmiertelna strona bycia aktorem.

Ile razy oglądałeś „Nieśmiertelnego”?

Ja? Tylko raz, żeby móc rozmawiać z prasą. Nie lubię oglądać siebie na ekranie. To jak słuchanie swojego nagranego głosu. Zawsze wydaje ci się, że słyszysz kogoś innego.

Pamiętasz, co myślałeś po seansie?

Że wizja Russella Mulcahy jest niezwykła. Nawet dzisiaj tylko kilku reżyserów ma to, co Russell miał wtedy: niesamowitą wizję. Dzięki niej ten film wciąż wyprzedza czas.

Ulubiona scena z filmu?

Lubię wszystkie te, które przeplatają lata 80. ze średniowieczem. Zawsze mi się podobały, zwłaszcza ta z akwarium.

A jak wyglądała praca nad teledyskiem do „Princes of the Universe”? Byłeś na scenie z Queen.

To było niezwykłe. Malutki, prywatny koncert dla ekipy, która składała się z 15 osób.

Plotka głosi, że nie umiałeś mówić po angielsku, kiedy dostałeś rolę Connora w „Nieśmiertelnym”.

Nieprawda. Nauczyłem się angielskiego przed „Greystoke”. Ale przed „Nieśmiertelnym” musiałem popracować nad moim szkockim akcentem, bo Connor jest Szkotem. A potem próbowałem znaleźć specjalny akcent dla tej postaci. W końcu żył przez setki lat, podróżował po całym świecie. Nie mógł być Amerykaninem, nie mógł być Francuzem. Mówi z akcentem środkowoatlantyckim.

Jest „z wielu różnych miejsc”.

Właśnie tak. Jak ja. Urodziłem się w USA, wychowałem w Szwajcarii, bywałem i w Londynie, i w Stanach Zjednoczonych, a żyję we Francji. Ja też stworzyłem swój własny akcent. I tak jak Connor nie umiem odpowiedzieć na pytanie: „skąd jesteś?”.

Sean Connery jest Szkotem. Pomagał ci w pracy nad akcentem?

Tak, kilka razy rzucił jakąś uwagę.

A jak było z „Nieśmiertelnym II”? To okropny sequel. Dlaczego zgodziłeś się w nim zagrać?

Bo podpisałem kontrakt na dwa filmy. Dostałem scenariusz, który nie miał nic wspólnego z pierwszą częścią. I musiałem w tym zagrać. W czasie promocji filmu, mówiłem ludziom: jeśli liczycie na sequel „Nieśmiertelnego”, nie oglądajcie tego filmu. Producenci pytali mnie wtedy, czy zwariowałem. Powiedziałem, że nie zamierzam okłamywać widzów. „Nieśmiertalny II” nie miał nic wspólnego z oryginałem. Trzecia część to już bardziej sequel „jedynki”.

Czułeś się w potrzasku jako aktor po „Nieśmiertelnym”?

Nie. Miałem szczęście, że mogłem grać w filmach. Czasami amerykańskich, czasami francuskich, czasami włoskich. „Nieśmiertelny” zapisał się w pamięci widzów pewnie bardziej niż inne moje filmy. Ale zrobiłem ich mnóstwo. W lutym skończyłem pracę nad moim nowym filmem z Julianne Moore, „Bel Canto”. Gram w nim francuskiego ambasadora.

co byś powiedział na remake „Nieśmiertelnego”?

Minęło tyle lat. Jeśli chcą zrobić dokładnie ten sam film, to nie jestem zainteresowany. „Nieśmiertelny” wciąż przyciąga ludzi. Jaki jest sens w robieniu go od nowa? Jeśli coś jest uwielbiane przez miliony ludzi na całym świecie, to nie ruszasz tego i już. Tak jak „Łowcy androidów”. Dla mnie to arcydzieło. Po co je ruszają?

Bo chcą znowu zarobić.

Nie dotknę znowu „Nieśmiertelnego”, chyba że to będzie niesamowity scenariusz. Zobacz, co zrobili z „Obcym”.

z http://cojestgrane24.wyborcza.pl

Urodziny płyty „The Miracle” zespołu Queen

28 lat temu, po blisko trzyletniej przerwie, zespół Queen wydał album „The Miracle”, który pokrył się pięciokrotną platyną!

Długa przerwa pomiędzy powstaniem płyt „A Kind of Magic” i „The Miracle” wywołała liczne plotki o możliwym rozpadzie zespołu Queen, jednak nic bardziej mylnego! W rzeczywistości był to wspaniały okres dla zespołu. Podjęto wtedy decyzję, aby wszystkie piosenki podpisywać wspólnie, co pozwalało uniknąć kłótni o pieniądze. O umieszczeniu utworu na albumie miała natomiast decydować jego klasa, a nie autorstwo.

Album „The Miracle” początkowo miał nazywać się „The Invisible Men”, ale jego tytuł zmieniono trzy tygodnie przed premierą. Krążek wydany przez wytwórnię Parlophone odniósł niezwykły sukces komercyjny - na całym świecie sprzedano aż 7 milionów egzemplarzy. Znalazły się na nim takie hity jak „Breakthru”, „I Want It All”, „The Miracle” i „The Invisible Man”. Niestety promocji płyty nie połączono z trasą koncertową w związku z bardzo złym stanem zdrowia Freddiego Mercury’ego, który chorował już wtedy na AIDS. W ramach rekompensaty, zespół promował swoją płytę wydając aż pięć singli i widowiskowe teledyski. Do innych pomysłowych zabiegów mających wzbudzić zainteresowanie płytą należy także jej oprawa graficzna. Na okładce zostały przedstawione twarze członków zespołu, zlane ze sobą za pomocą techniki cyfrowej. Inspiracją dla grafików był singiel grupy Iron Maiden pod tytułem The Clairvoyant.

Część nakładu ukazała się w formie boxu z CD wraz z krótką biografią zespołu, notatkami prasowymi i zdjęciem. Uruchomiono także specjalny numer telefoniczny, pod którym można było usłyszeć, jak gitarzysta Brian May opowiada o nowym albumie i gra kilka utworów. Wydano również kompaktowy maksisingel „The Miracle”, zawierający trzy utwory: „The Miracle”, „Stone Cold Crazy” i „My Melancholy Blues”. W listopadzie 1989 roku wytwórnia Baktabak wydała płytę kompaktową z nieautoryzowanym wywiadem z zespołem.

8 lipca 2009 roku wydawnictwo uzyskało status platynowej płyty w Polsce.

z http://rockradio.tuba.pl/

Sprzedaż koncertu w Łodzi

Na dziś sprzedaż wynosi ok. 6700 miejsc, gorzej ciut tylko Budapeszt ok.6500 przy podobnych areanach. Większość koncertów w Europie jest wyprzedana, większa ilość biletów zostaje w Wiedniu, Pradze (ok.2,500 z 14300) czy Kopenchadze. Sprzedaż trasy w Europie wynosi ok. 78%, w USA ok. 89%.

Queen zagra w całości album „News Of The World”?

Jesienią 2017 roku wystartuje trasa koncertowa Queen z Adamem Lambertem. Muzycy zapowiadają, że zagrają na niej coś wyjątkowego.

Queen 1 listopada 2017 roku wystartuje z europejską trasą koncertową, a już 6 listopada zagra w łódzkiej Atlas Arenie. Grupa zapewnia, że będzie to wyjątkowe tournee.

Queen w Polsce. Szczegóły koncertu

Gitarzysta Queen, Brian May, zapowiada:

Publika zna największe hity, więc musimy im je zapewnić, ale możemy zaskoczyć ją też czymś, czego się nie spodziewają. Tym razem tego będzie znacznie więcej.

Adam Lambert, który towarzyszy Queen w roli wokalisty od 2012 roku, w rozmowie dla „New Musical Express” uchylił rąbka tajemnicy, nad czym pracują muzycy.

Jeszcze nie mamy dogadanych szczegółów, ale prowadzimy wiele bardzo kreatywnych konwersacji. Pracujemy nad wyglądem sceny. Ten koncept wciąż ewoluuje. Mailowo dyskutujemy nad tym, jak zmienić setlistę i co zrobić inaczej.

Wielu fanów widziało nas więcej niż raz, ważne jest więc, żebyśmy się nie powtarzali, nawet jeśli dalej będziemy grali wielkie przeboje, z których znane jest Queen, chcemy nadać im inny kontekst albo inne efekty wizualne.

W tym roku mija 40. rocznica wydania albumu „News Of The World”, jednej z najsłynniejszych płyt Queen. Zapytany czy z tej okazji grupa wykona ten album w całości, Adam Lambert odpowiada:

Nie wiem, czy tak się stanie, ale była to jedna z naszych głównych inspiracji przy tworzeniu konceptu na tę trasę. Rozmawialiśmy o tym. To jeden z kluczowych pomysłów, jakie mamy. Z pewnością zagramy kilka piosenek z tej płyty, których wcześniej nie graliśmy.

Nawet wizualnie nawiązujemy do tego albumu. Rocznica płyty posłużyła nam za punkt odniesienia dla projektu sceny. Teraz może to brzmieć bez sensu, ale kiedy zobaczycie koncert, powiecie: „Aha, już wszystko rozumiem”.

Queen z Adamem Lambertem wystąpi w Polsce 6 listopada 2017 roku w łódzkiej Atlas Arenie. Ceny wejściówek wahają się od 266 złotych do 699 złotych.

z terazrock.pl

Brian i Monopoly

Gra ma być dostępna w Polsce, gdzie i za ile będzie info.

Premiera książki z udziałem Briana

23 maja w Londynie w Centrury Club odbędzie się wieczór autorski Briana poświęcony książce „Queen in 3D”. W trakcie wieczoru pokazy slajdów, sesja Q&A, prezentacja pamiątek z kolekcji Briana.

Bilety na Queen+Adam Lambert w Łodzi

Od dziś bilety na koncert w Łodzi do kupienia na stronie organizatora
http://bilety.imprezyprestige.com/
, eBilet.pl oraz w Empikach.

Another One Bites A Dust w Idolu

Na Polsacie w Idolu uczestnik Adam Kalinowski wykonał utwór Queen „Another One Bites A Dust”.

Znamy datę premierę filmu „Bohemian Rhapsody”

Wytwórnia podała date premiery filmu o życiu Freddiego „Bohemian Rhapsody” i jest to 25 grudnia 2018 r.

Film produkują: GK Films, New Regency Pictures, Queen Films Ltd. i Tribeca Productions. Dystrybucją zajmie się Twentieth Century Fox Film Corporation.

Queen In 3-D

25 maja premiera książki Briana „Queen In 3-D”. Tym razem do zestawu OWL w barwach żółtych nawiązujących do stroju Freddiego z Wembley. Cena 50 funtów.

cena w Gigant.pl 210 zł


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube
  • Last.fm