Freddie Mercury 1946-1991

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

Cienie i prochy

Rozdzierający krzyk samotności
W pustym domu z ogrodem
Wyblakłe ściany i obrazy
Niejeden samotny cień kota
Przenika ceglany mur
Tylko liście tańczą na ulicy.
Kropla deszczu rozmywa
Ostatnie ślady istnienia.
Tylko gwiazdy zaglądają
Wścibsko w okna sypialni
Szukają ludzi
Szukają gospodarza
I tylko kurz opada
na klawisze fortepianiu
Wydobywając nieistniejące nuty
Całość popada w zapomnienie

24 Listopada 2004

Jedno przemyślenie na temat “Freddie Mercury 1946-1991”

  1. fuksja pisze:

    piękny wiersz… myslalam że już nikt nie pamięta o tej smutnej rocznicy; pozdrawiam

    ps: mam ze dwie empetruje,z jakiejś imprezy w Garden Lodge (chyba z 88 roku) bardzo kiepskiej jakości… idealnie pasują do Twojego Wiersza… myslę że Przedstawienie dalej trwa
    - tylko teraz gdzie indziej…
    ^..^Fuksj@

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube
  • Last.fm
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Pin It Share 0 0 Flares ×